czwartek, 4 grudnia 2014

Komandosi - recenzja gry

Przełom lat 80-tych i 90-tych zaobfitował w różnorakie 'filmy sensacyjne', jak głosiła ich nazwa na kasetach VHS. Żołnierze, komandosi, zabijaki, karateki i insi spryciarze skakali, kopali, uderzali, strzelali i wysadzali w powietrze. Szybko zwęszono na tym niezłe pieniądze, dzięki czemu światło dzienne ujrzała gra Komandosi.

 Komandosi zdobyli miano Gry Roku 1990

W grze Komandosi naszym zadaniem będzie odnalezienie części helikoptera, a prowadzonymi przez graczy postaciami będą tytułowe zabijaki. Poruszać będziemy się po bardzo ładnej jak na tamte czasy planszy, przedstawiającej niewielką wyspę. Pozostałe komponenty gry nie zachwycają (może poza klimatycznymi banknotami), a akcje które przyjdzie nam wykonywać - oraz niebywałe okoliczności które nam będą towarzyszyć - mogą zadziwić największych maniaków filmów akcji. Dlaczego? Tak oto, aby móc wejść do dżungli, musimy.. zapłacić! 

Tymczasem nasi komandosi nie będą prowadzili nieustannej rozpierdółki, ale będą mogli zatrudnić się w banku jako ochroniarze czy też wynająć samochód (zamiast pociągnąć klienta "z baśki" i zabrać furę) a także wynająć domek do którego nikt nigdy nie będzie miał prawa wstępu i nic nie ukradnie! Na szczęście jest tu i miejsce na spektakularne akcje typu noszenie części helikoptera na plecach oraz rzeźnia na na wysepce w postaci ostrzeliwania się wyrzutniami rakiet w odległości kilkunastu metrów! Jest rzeź, jest potęga, jest VHS-owy klimat!

Plansza gry nawet po latach robi wrażenie

Komandosi to taka wspominajka zamierzchłych czasów kiedy biegało się w gatkach po łąkach i polach i ostrzeliwało wyimaginowanymi karabinami, tudzież plastikowymi zabawkami rodem z odpustu. Po latach nadal gra się przyjemnie, zwłaszcza jeśli niegdyś się w to zagrywaliśmy. Są i niestety głupoty w postaci opłaty za wstęp do dżungli (chyba że to jakiś rezerwat przyrody). Podsumowując - powrót do korzeni i ostra nawalanka. W czasie rozgrywki proponuję odkurzyć video i zarzucić jakiś obskurny film sensacyjny, by móc w odgłosach wybuchów rozkoszować się strzelaniem do kolegów na planszy.


Wiek: od 8 lat
Ilość graczy: 2-6
Czas rozgrywki: 60 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz