sobota, 24 stycznia 2015

Talisman: Magia i Miecz - The Highland - recenzja dodatku

Dodatek do gry Talisman: Magia i Miecz (czwarta edycja)

"W góry, w góry, miły bracie, tu przygoda czeka na Cię" - te słowa zdają się idealnie obrazować kolejny planszowy dodatek do Talismana, który dołącza do naszego stale rozrastającego się pola gry nowe miejsce.

Hej-ho, hej-ho, po skarby by się szło!

Kiedy myślę o dodatku Góry (The Highland), pierwsze skojarzenia nasuwające się na myśl to: trinkety (drobiazgi) oraz idealne miejsce do podpakowania nowych postaci. Trinkety to przedmioty, które możemy posiadać w nieograniczonej liczbie, nie wliczające się do ogólnego limitu. Są to zazwyczaj drogie kamienie, które znajdziemy pośród górskich ścieżek i rozpadlin, a które możemy sprzedać w mieście za całkiem niezłe sumki. Trinkety możemy znaleźć rzecz jasna w nowym stosie kart które będziemy ciągnąć kiedy nasza postać znajdzie się na planszy Gór. Co jeszcze przyjdzie nam spotkać na nowym obszarze? Tu dochodzimy do mojego drugiego skojarzenia związanego z tym dodatkiem. Góry to idealne miejsce dla nowych poszukiwaczy przygód. Liczba pozytywnych kart jest tutaj o niebo większa porównując z mordownią jaką znajdziemy w Podziemiach.

Porzuconych i zagubionych przedmiotów znajdziesz tu bez liku

Oprócz sporej ilości skarbów które możemy spieniężyć, oraz ciekawych przedmiotów, Góry to miejsce gdzie napotkamy niezbyt wymagających przeciwników (oczywiście z wyjątkami), dzięki czemu szybko będziemy mogli zdobyć trofea z pokonanych wrogów. Plansza dodatku została bardzo ciekawie zaprojektowana pod względem wizualnym. Im dalej się posuwamy, w kierunku szczytów tym bardziej zmienia się krajobraz. Rozpoczynamy na niewielkich pagórkach i wzniesieniach, aby kontynuować wędrówkę przez coraz to bardziej surowe tereny, a kończymy na ośnieżonych szczytach.

Większość wrogów nie jest zbyt wymagająca

 Standardowo oprócz nowych kart przygód (oraz kart Gór) i zaklęć, mamy nowych poszukiwaczy marzących o zdobyciu Korony Władzy. Do poszukiwań dołączają: Alchemik (postać która dzięki późniejszemu dodatkowi Miasto zyska nieograniczoną liczbę złota), Góral (a jakże mogłoby go zabraknąć w takim dodatku), Leśny Duszek (pamiętam go z bodajże drugiej edycji, jako ulubieńca mojego przyjaciela), Łotrzyca (według nas najmniej emocjonująca postać), Wampirzyca (bardzo fajna postać - kiedyś był wampir z kapitalnym rysunkiem!) i Walkiria (u której niemal złamała mi się włócznia). Do tego dochodzą trzy nowe alternatywne zakończenia (bardzo fajne).

 Kolega miał niezłą zabawę z malowaniem kratki na szatach Górala

Na samym końcu Gór przyjdzie nam walczyć z Orlim Królem (Siła:8 i Moc:8) który będzie pilnował swoich skarbów. Jeśli go pokonamy, oprócz jednego z jego skarbów (4 nowe, specjalne karty) będziemy mogli teleportować się na dowolny obszar krainy zewnętrznej lub środkowej. Porównując Króla Orłów z bossem z Podziemi (Siła i Moc: 12), pierwszy wypada dość mizernie, co nie znaczy że łatwo go pokonać.

W Górach można się obłowić i znaleźć cennych sprzymierzeńców

Góry to dodatek który mieć musicie. Jeśli myślicie o grze w Talismana na poważnie, jest to - obok dodatku Podziemia (mówię oczywiście o dotychczas zrecenzowanych przeze mnie dodatkach) - absolutny numer jeden. Kiedy rozpoczynamy rozgrywkę, wielu moich graczy niemal natychmiast wyrusza na teren Gór (dostajemy się tam przez pole Skały) w poszukiwaniu skarbów i łatwych do ubicia przeciwników. Świetne rozszerzenie, kapitalnie zaprojektowane. Duże brawa dla FFG za to, że poprowadzili ukochaną przez wielu grę we właściwym kierunku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz