czwartek, 8 stycznia 2015

Timeline: Music & Cinema - recenzja gry

Grzechem byłoby gdybym nie zrecenzował gry, która rozkręciła niejedną imprezę, a osoby które nigdy nie miały styczności z grami planszowymi (może poza chińczykiem) i karcianymi, spędziły przy niej grube godziny (spóźniając się na ostatnie wieczorne autobusy).

Malutkie metalowe pudełko skrywające cudną grę!

Seria Timeline w chwili gdy piszę te słowa ma już wypuszczonych 7 różnych zestawów kart. Dlaczego zaczynam od Music & Cinema? Dlatego, że uważam iż jest idealnym wstępem dla wszystkich "niegraczy" oraz świetnie sprawdza się jako źródło genialnej rozrywki dla całej rodziny, włączając w to naszych dziadków (sprawdzone info!).

Wnętrze pudełeczka

Na samym początku gry każdy otrzymuje po 4 karty na których widnieją pięknie zilustrowane znane utwory muzyczne oraz fragmenty nie mniej znanych filmów. Na rewersie karty (której nie widzimy) umieszczona jest data z którą dana karta jest związana (np. w którym roku powstał film "Przeminęło z Wiatrem"). Na środku stołu kładziemy jedną kartę i natychmiast ją odwracamy aby wszyscy widzieli widniejącą na niej datę. Ustalamy kto rozpoczyna, a wskazana osoba musi wybrać jedną ze swych kart i umieścić ja na osi czasu (czyli na stole) odgadując czy dany film lub utwór muzyczny powstał wcześniej lub później niż karta która została położona na stole na początku gry. Po umieszczeniu karty przez gracza i sprawdzeniu, następuje kolej na następnego uczestnika rozgrywki. Jeśli gracz położył kartę we właściwym miejscu, karta zostaje na stole, jeśli się pomylił, odkłada błędnie umieszczoną kartę na stos kart odrzuconych i ciągnie nową. Zadaniem graczy jest jak najszybsze pozbycie się wszystkich kart. W miarę upływu gry, stopień trudności coraz bardziej się zwiększa, gdyż kart a tym samym dat jest oraz więcej i coraz trudniej jest się wpasować między daty. Przy większej liczbie graczy oś czasu szybko robi się bardzo długa i odgadywanie robi się coraz trudniejsze.

Przykładowe karty (słoneczko oświetliło mi troszkę Daft Punk i pierwszy Western)

Każdy z moich znajomych momentalnie zakochał się w grze Timeline, a niektórzy z nich zakupili swoje własne egzemplarze. Tak prosta, a jednocześnie tak wspaniała gra która dostarcza mnóstwa funu. Szczerze polecam rozpocząć swą przygodę z Timeline właśnie od Music & Cinema, zwłaszcza jeśli zamierzacie zagrać z rodziną, lub osobami które nie przepadają za historią, za to z pop kulturą są za pan brat. Przed zakupem miałem wątpliwości czy po kilku rozgrywkach gra szybko nie wypadnie z obiegu za sprawą zapamiętania wszystkich dat. W jeden dodatek graliśmy ze znajomymi nie przesadzając ok. 20 razy i nikt nie zapamiętał wszystkiego. Byliśmy w stanie skojarzyć ponad połowę po intensywnym giercowaniu, ale nadal dochodziło do pomyłek. Jak zapobiec powtarzalności? Zakupić nowe dodatki rzecz jasna i wymieszać karty. Optymalnie polecam 3-4 dodatki, zmieszanie wszystkich kart i gwarantuję, że gra się z pewnością nie znudzi. Oczywiście jeśli ktoś się uprze i będzie zakuwał wszystkie daty wieczorami, ślęcząc przy pudełku kiedy nikt nie patrzy, będzie miał przewagę, ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Dodam jeszcze, iż dzięki takim dodatkom jak Historia czy Wynalazki, gra niesie ze sobą sporą wartość edukacyjną. O lepszym prezencie dla nastolatka nie można marzyć. 

Timeline: Music & Cinema to gra którą musisz mieć w swojej kolekcji. A jeśli jej nie masz to musisz ją poznać, lub choć raz zagrać aby przekonać się o jej fenomenie.


Wiek: od 8 lat
Ilość graczy: 2-8
Czas rozgrywki: 15 min.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz