wtorek, 17 lutego 2015

Bug Out - recenzja gry

Mini-gry o nieskomplikowanych zasadach cieszą się w naszym domu sporą popularnością. Instrukcja krótka, zazwyczaj ładne kolorowe obrazki, a do rozgrywki można zasiąść po kilku minutach. Kolejną grą tego typu którą zakupiliśmy jest Bug Out od firmy Out of the Box Publishing, specjalizującej się właśnie w mini-grach dla dzieci.

Gra dla dzieci kolorowa musi być i basta!

Na stole rozkładamy kilkadziesiąt okrągłych kart przedstawiających różnego rodzaju robale. Każdy z uczestników zabawy otrzymuje do ręki kwadratowe karty. Ich ilość uzależniona jest od liczby graczy. Na awersie każdej takiej karty widnieje robak, tymczasem na rewersie widzimy zielony listek. Zadaniem graczy jest jak najszybsze pozbycie się wszystkich kart z ręki. Dokonujemy tego przez zakrycie okrągłej karty, kartą kwadratową z naszej ręki. Oczywiście robaki muszą się zgadzać. Zwycięża pierwsza osoba której uda się ten wyczyn.

Jak widać mamy tu cały asortyment robalątek i ich kuzynostwa

Podstawowa rozgrywka trwa kilka minut, choć może się nieco przedłużać w zależności od liczby graczy i ich wieku. Gra oferuje również alternatywne zasady które namawiają do rozsiania po całym pokoju kart z robalami, a następnie ich odszukiwaniu i zasłanianiu. Probówaliśmy obydwu wariantów i przyznać muszę, że drugi o wiele bardziej przypadł do gustu mojej 6-letniej córce. Pomyślcie o zabawie w chowanie przedmiotu połączone z zasłanianie tych znalezionych odpowiednią kartą. Jeśli macie gdzie porozkładać kilkadziesiąt kart, zachęcam do spróbowania obydwu wersji gry.

Tych kart będziemy się pozbywać z ręki (awers i rewers)

Bug Out dostarcza mnóstwo radości dzieciom (testowane w przedziale wiekowym 4-6 lat). Dla dorosłych gra okaże się zbyt prosta. Tła na których znajdują się robale ogromnie ułatwiają szybkie znalezienie tych właściwych. Dopasowanie wszystkich kart z ręki to kwestia kilkunastu sekund dla starszych graczy. Gdyby na kartach okrągłych i kwadratowych pozmieniać kolory, byłoby już trudniej a gra sprawiałaby więcej trudności rodzicom. Ponadto jeśli jedna osoba się pomyli zasłaniając niewłaściwego robaka, mamy w zasadzie po grze, gdyż znalezienie tego mylnie zasłoniętego staje się niemożliwe. Na szczęście w praktyce nie zdarza się to zbyt często, choć do pomyłek kilka razy doszło w ferworze walki i wyścigu z czasem "No zaczekaj na mnie! Mam jeszcze cztery na ręce". Jeśli chcecie zagrać z mniejszymi dziećmi, polecam ograniczyć liczbę kart z blisko 40-stu do połowy.
Karty są solidnej jakości - trochę takie dobble'owate - zapewniającej długą żywotność, co przydaje się w grach typu Kto pierwszy. Obrazki sympatyczne, kolorowe i przemawiające do wyobraźni dziecka. Na widok niektórych grafik nie sposób się nie uśmiechnąć.

Bug Out to szybka i wesoła gra dla młodszych dzieci. Dorośli niestety nie będą mieli w zasadzie żadnego wyzwania (choć bywały partie kiedy córka uczciwie mnie ograła). Jako że pudełko jest niewielkich rozmiarów, śmiało można grę zmieścić do świątecznej skarpety, lub potraktować jako uzupełnienie większego prezentu.


Wiek: od 4 lat
Ilość graczy: 2-6
Czas rozgrywki: 10 min.


2 komentarze:

  1. Tez mamy ta gre. Dzieciaki fajnie sie bawia, Troszke nam sie powyginaly kartoniki ale dzieciaki mocno uzytkuja a najmlodsze nawet zdazylo pogryzc biedronke :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas jeszcze wszystkie w stanie niemal idealnym.
    Teraz bawię się z córką w chowanie robali po pokojach. Kto znajdzie pierwszy w swoim pokoju, obwieszcza to przez krzyknięcie. Zabawa niezła! :)

    OdpowiedzUsuń