poniedziałek, 2 lutego 2015

Talisman: Magia i Miecz - The Sacred Pool - recenzja dodatku

Dodatek do gry Talisman: Magia i Miecz (czwarta edycja)

Kontynuujemy podróż po fantastycznej krainie Talismana. Kolejny dodatek czysto karciany nosi u nas nazwę Pani Jeziora, co natychmiast przywołuje skojarzenia z piątą częścią pewnej sagi. Dodatek skupia się na bohaterach neutralnych, Losie, oraz wprowadza nagrody za wykonane zadania w Jaskini Czarownika. Będziemy również mogli wstąpić do stajni i zakupić najukochańszego przyjaciela wszystkich poszukiwaczy przygód, czyli muła (oraz jego innych kolegów ze stajni).

Tradycyjnie - pudełeczko (jak zwykle śliczny art)

Poszukiwacze neutralni, którzy do tej pory traktowani byli nieco "po macoszemu" mogą nieco rozwinąć swe skrzydła. Sporo kart ewidentnie faworyzuje neutralność, co według mnie świetnie balansuje grę. Pamiętacie rozgrywki kiedy grając neutralnym poszukiwaczem wyciągaliście karty przygód i czytaliście "neutralnych diabeł ignoruje" i inne tego typu teksty? Po dołączeniu kart z nowego dodatku i solidnym przetasowaniu, otrzymujemy dla każdego coś miłego. 
Poszukiwacze których odnajdziemy w pudełku - w liczbie czterech - to aż dwóch jeźdźców. Jeden o charakterze złym na koniku czarnym, drugi wprost przeciwnie a dosiada konika białego. Oprócz tego kleryk przyodziany w lśniącą w promieniach słońca złotą zbroję, oraz mag, który ma tak genialną grafikę oraz figurkę, że aż chce się nim grać! 

Dodatek mocno wspomaga neutralność
 
Remont w Jaskini Czarownika trwa nadal. Chodziły słuchy, że na jego czas poczciwy magik musiał zamieszkać tymczasowo w chatce u Czarnego Rycerza, lecz pewne niesnaski doprowadziły do szybkiej wyprowadzki. Żarty na bok - Jaskinia staje się coraz bardziej atrakcyjna. Dzięki nowemu rodzajowi kart, za każde wykonane zadanie otrzymujemy kartę z nagrodą (przeróżnego rodzaju: czary, ekwipunek, darmową teleportację itp.). 

 "Ejże, magu, a jak ty się poruszasz bez swoich niewolników?"

Pani Jeziora, mimo że jest małym dodatkiem, wprowadza wiele nowości. Kolejnym są karty stajni, dzięki którym będziemy mogli zakupić m.in. niezwykle przydatnego przyjaciela - muła. Każdy fan Talismana wie, że muł to jedna z podstawowych kart które mieć po prostu trzeba. Niektóre karty pozwolą nam zaopatrzyć się w jakąś wspomagającą kobyłkę, by nie musieć podróżować pieszo, a i skarbów na plecach nie nosić. Co jeszcze? Nowe zaklęcia, karty przygód, karty informujące o staniu się neutralnym, oraz 3 alternatywne zakończenia operujące głównie wokół Losu.

Jak widać potwory bardzo zróżnicowane jeśli chodzi o ich potęgę

Talisman: The Sacred Pool jest kolejnym eleganckim dodatkiem, wprowadzającym nowe rodzaje kart i urozmaicające rozgrywkę. Nie wiem czy jest jakiś fan Talismana który oparłby się choć jednemu nowemu, świeżutkiemu, pachnącemu farbą drukarską dodatkowi. Jeśli tylko macie odłożone pieniądze - kupujcie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz