środa, 4 lutego 2015

Timeline: Inventions - recenzja gry

Znacie starą zasadę sequeli filmowych? Niemal nigdy nie dorównują pierwszej części. Twórcy kręcą z prozaicznego powodu jakim jest chęć nabicia kabzy. O dziwo, z grą Timeline jest zupełnie inaczej. Im dalej, tym lepiej. Inventions to pierwsza puszeczka z doskonałej serii, która ukazała się na rynku kilka lat temu i zdołała podbić serca wielu osób.

Każda puszeczka Timeline miła dla oka

Tych którzy nie znają serii Timeline oraz zasad gry, zachęcam do kliknięcia tutaj, gdzie opisałem w miarę szczegółowo przebieg rozgrywki.

Pierwsza część skupia się na wynalazkach i od razu muszę ostrzec a także trochę ponarzekać. Gwarantuję, że części kart - a raczej dat - nie będzie w stanie odgadnąć 99% osób czytających ten tekst. Niektóre karty mają tak dziwaczne wynalazki, że potrzeba pana Tadeusza Sznuka jako koła ratunkowego aby zbliżyć się choć trochę w kierunku właściwego umiejscowienia karty. W którym roku wynaleziono gumkę recepturkę, saksofon, albo może maszynę do pisania? Będziemy błądzić i to bardzo. Na niekorzyść Inventions w stosunku do późniejszych dodatków działa nie tylko wybór niektórych wynalazków ale również grafiki wielu z nich. W późniejszych puszkach Timeline zdecydowanie bardziej naprowadzano na właściwą odpowiedź przez genialne rysunki, które były momentami kapitalnymi podpowiedziami jeśli tylko mamy jakieś pojęcie o tym jak się dawniej ubierano. Tutaj niestety spotkamy się ze zwykłym obrazkiem samego przedmiotu leżącym np. na stole w ciemnym pomieszczeniu. Żadnych podpowiedzi, żadych naprowadzeń. Szkoda.

Niektóre z kart nie powinny nastręczać większych trudności

Mimo mało perfekcyjnego startu jakim było Inventions, nadal uważam że jest to genialna w swej prostocie gra imprezowa. Niezaprzeczalnym plusem jest możliwość samotnej gry. Wszak nic nie stoi nam na przeszkodzie abyśmy sprawdzili swą wiedzę. Zawsze to jakaś alternatywa dla pasjansa, zwłaszcza gry w domu zabraknie prądu, prawda?

Wydaje ci się, że wiesz, a za chwilę okazuje się jak bardzo jesteś w błędzie

Z Timeline bardzo często bywa tak: czasami wydaje nam się że wiemy gdzie położyć którąś z kart, po czym okazuje się że pomyliliśmy się o kilkanaście, kilkadziesiąt a bywa że kilkaset lat. W jednej z niedawnych rozgrywek kolega informatyk był przekonany o swojej racji kładąc kartę z myszką komputerową w miejsce, które w jego przekonaniu było tym właściwym. Kiedy okazało się, że się pomylił, natychmiast zaczął szukać informacji w internecie. Okazało się, że jednak nie miał racji. Jego mina - bezcenna.

Kiedy wynaleziono karton na mleko lub drut kolczasty? Czacha dymi, mózg paruje

Jeśli nigdy nie graliście w żadną z części Timeline - gorąco polecam. Szybka rozgrywka, banalnie proste zasady, możliwość gry ze starszymi, minimalny setup, no i mnóstwo zabawy oraz dyskusji w trakcie gry. Wymienione nieco wyżej minusy sprawiają, że ten dodatek oceniam troszkę niżej niż pozostałe, co nie znaczy że nie warto się w niego zaopatrzyć!


Wiek: od 8 lat
Ilość graczy: 2-8
Czas rozgrywki: 15 min.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz