niedziela, 28 czerwca 2015

Sticky Stickz - recenzja gry

Idealna gra familijna winna cechować się następującymi atrybutami: być prosta i szybka, atrakcyjna graficznie, dawać sporo frajdy i nie nudzić po kilku rozgrywkach. Sticky Stickz to gra, która swoją premierę miała kilka lat temu i obecnie została nieco zapomniana. Wielka szkoda, ponieważ tytuł ten posiada wszystkie wymienione powyżej zalety i posiada arcyprzyjemny feeling, dostarczając mnóstwo radości z gry zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

Szybka, prosta, zabawna gra w "kleiste patyczki"

Każdy z graczy otrzymuje patyczek z umieszczoną po obu stronach przyssawką. Za jego pomocą będziemy wydobywać kartoniki. Wypraska stanowi nasze pole gry. To właśnie tam na początku gry będziemy umieszczać kartoniki z buźkami, wkładając je w oddzielne przegródki. Środek wypraski to miejsce gdzie rzucamy kostkami. Kości są 3 a ich wynik determinuje jakiego rodzaju kartoniki będziemy zbierać w tej turze, a wszystko na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy". Kiedy w przegródkach nie ma już żadnego celu który pasowałby do rezultatu na kościach, rzucamy kostkami po raz kolejny. Dzieje się tak aż do momentu kiedy 5 przegródek zostanie kompletnie opróżnionych z kartoników.

Opis na odwrocie pudełka wystarcza w zupełności aby pojąć o co chodzi

Grając z młodszymi dziećmi, autorzy polecają używać wyłącznie dwóch kostek, które znacznie ułatwią szybkie rozpoznawanie właściwych kartoników. W momencie kiedy w ferworze walki któryś z graczy się pomyli i zassa niewłaściwy kartonik, musi zwrócić jeden z wcześniej złapanych z powrotem do dowolnej przegródki. Każdy kartonik to jeden punkt. Zwycięzcą zostaje osoba z największą liczbą punktów w momencie gdy opróżnimy co najmniej 5 przegródek.

Funkcjonalna wypraska - takie rzeczy należy docenić

Kostki ze Sticky Stickz są 3 i rozmiarem przekraczają nasze standardowe k6. Na jednej z nich widzimy kolory, druga to liczba buźek które musimy zasysać, a trzecia to rodzaj miny. W grze mamy również specjalne kartoniki z czarnymi kudłaczami, które są jokerami. Kiedy widzimy czarny kartonik, możemy go zassać bez względu na to co znajduje się na kostkach. Jak się domyślacie, o nie toczy się największy bój, gdyż kolorystycznie odbiegają znacznie od reszty, łatwo je dostrzec i zaraz po ich odsłonięciu większość patyczków leci w ich kierunku z prędkością radzieckiej rakiety balistycznej.

A oto i patyczki - nasza zasysająca broń główna

Początkowo obawiałem się, iż przyssawki po jakimś czasie się wyrobią i przestaną poprawnie działać, tudzież połamią. Na szczęście po kilkudziesięciu rozgrywkach nadal są w stanie idealnym pomimo wielu zaciekłych rozgrywek. Momentami przyssawka chwyci kartonik tak mocno, że dość ciężko jest go odczepić przez co tracimy cenne sekundy, ale sporo zależy od siły jaką włożymy w uderzenie patyczkiem.

Cała instrukcja to dwie strony wielkiej czcionki, wraz z graficznymi przykładami

Sticky Stickz to kapitalna gra familijna. Jedna z najlepszych w jakie przyszło nam grać. O jej zaletach można napisać w kilku krótkich słowach, które idealnie ten tytuł podsumowują. Przede wszystkim: EMOCJE! Każda rozgrywka to uśmiechnięte twarze przeszukujące pole gry w celu odnalezienia właściwych kartoników przed przeciwnikami. Najlepszymi sytuacjami są chwile, kiedy dwóch graczy wbija patyczek na jeden kartonik (na szczęście łatwo sprawdzić kto był pierwszy, gdyż tylko jedna przyssawka zmieści się w całości na kartoniku) a inni szybko opróżniają przegródki, korzystając z chwilowego zamieszania. Po drugie: szybkość rozgrywek i prostota zasad, które wyjaśniamy w 15 sekund. Oprócz tego rewelacyjna regrywalność, świetna oprawa graficzna i jakość komponentów. Wszystkie te zalety sprawiają, że Sticky Stickz to dla nas doprawdy świetna gra familijna bazująca na refleksie. Gorąco polecamy zapoznać się z tym tytułem!


Wiek: od 6 lat
Ilość graczy: 2-5
Czas rozgrywki: 5-10 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz