niedziela, 2 sierpnia 2015

Fauna - recenzja gry

Gry familijne niosące ze sobą walory edukacyjne są niewątpliwie jednymi z najciekawszych. Sztuka w tym aby tematyka była chwytliwa zarówno dla dzieci jak i dorosłych, zasady proste i łatwe do wytłumaczenia, a rozgrywka emocjonująca.
W 2008 roku zielonowłosy niczym Alinoe projektant, Friedemann Friese, stworzył grę o chwytliwej i swojsko brzmiącej nazwie. Gra nazywa się Fauna i bardzo szybko zagościła na półkach sporej liczby graczy, a i do dnia dzisiejszego nadal świetnie się sprzedaje. W czym kryje się fenomen Fauny?

Gra nie tylko dla miłośników National Geographic

W grze Fauna naszym zadaniem będzie odgadywanie geograficznego obszaru który zamieszkuje dany typ zwierzęcia. Oprócz tego punkty będziemy zdobywać poprzez odgadywanie wagi oraz długości/wysokości zwierzęcia, a w niektórych przypadkach długości ogona. W tym celu na początku gry każdy z graczy otrzyma znaczniki (każdy gracz w innym kolorze), które będzie mógł umieszczać
na różnych miejscach mapy oraz na 3 różnych skalach wspomnianych wyżej. Mapa świata podzielona została na wielkie obszary lądowe i morskie np. Europa Wschodnia, Centralna Afryka, czy też Patagonia.

Elegancka wypraska idealnie mieści wszystkie komponenty

Aby było trudniej, na jednym obszarze może znajdować się wyłącznie jeden znacznik. W tenże sposób gracz który rozpoczyna turę - otrzymuje on specjalną drewnianą figurkę lwa - który umieścił swój znacznik na jakimś obszarze, jednocześnie blokuje go innym graczom. Oponenci mogą jednak ulokować swoje znaczniki na obszarze sąsiadującym i również zdobyć za to punkty, pod warunkiem że dane zwierzę nie występuje na zbyt dużej ilości obszarów.
Podobnie się dzieje w przypadku kiedy położymy znacznik na skali długości, wagi lub długości ogona, np. kładąc swój znacznik w przedziale 10-20 kg, blokujemy to miejsce przeciwnikom.

Obustronna mapa (jedna strona ma system metryczny, druga anglosaski)

Oprócz sporej mapy oraz znaczników, w grze znajdziemy 180 kart zwierząt i małe pudełeczko. Każda karta jest obustronna, co daje nam łączna ilość aż 360 zwierząt! Pudełeczko jest niezwykle przydatne, gdyż właśnie tam wkładać będziemy karty zwierzaków, uwidaczniając nam jedynie górną część karty. Dolna część zawiera odpowiedzi i będziemy ją odsłaniać dopiero w momencie kiedy wszyscy gracze spasują lub zabraknie im znaczników. W czasie jednej tury możemy - ropoczynając od pierwszego gracza - umieścić jeden z naszych znaczników na planszy. Kiedy wszyscy gracze to uczynią, kolejka się powtarza i w tej samej kolejności umiejscawiamy znaczniki, lub rezygnujemy. Pamiętać jednak musimy, iż wszystkie niepunktowane miejsca sprawią iż znaczniki te staną się dla nas niedostępne. Co turę odzyskujemy 1 znacznik z puli nietrafionych w poprzednich turach, więc musimy grać rozważnie i nie pozbywać się całego naszego arsenału w pierwszej turze. Zasady gry Fauna określają, iż minimalna liczba znaczników gracza to 3, więc nie jest aż tak źle w przypadku kiedy mamy wielkiego pecha z obstawianiem.

W ten oto sprytny sposób zasłaniamy odpowiedzi

Jak już wcześniej wspomniałem karty są obustronne. Jedna strona ma obwódkę zieloną, druga czarną. Te zielone przedstawiają zwierzęta nieco bardziej popularne, podczas gdy zwierzaki czarne, to rzadko spotykane okazy o których słyszeli wyłącznie miłośnicy National Geographic i fani Krystyny Czubówny.
Każda karta podaje nam nazwę zwierzęcia (zwyczajową i łacińską), rysunek, ilość obszarów jakie zamieszkuje oraz pozostałe dane które możemy odgadywać. Im mniej obszarów zamieszkuje nasz zwierzak, tym więcej punktów otrzymamy za poprawną odpowiedź. Pamiętajmy, że punkty możemy zdobywać również za obszary sąsiadujące (choć nieco mniej). Dzięki temu możemy się podpiąć pod czyjąś odpowiedź jeśli sądzimy że ktoś ma rację. Z drugiej jednak strony ktoś może celowo blefować i w pierwszej turze zmylić przeciwników po uprzednio wygłoszonym wykładzie na temat występowania danego zwierzaka.

Zwierzaki nieco bardziej znane (odpowiedzi zasłonięte)

Wokół planszy zauważymy tor z punktacją, po którym będziemy przesuwać jeden z naszych znaczników. Świetny sposób, choć znany również z innych gier. Grając z dziećmi uważajmy jednak aby po etapie sprawdzenia nie zagarnęły z planszy jednego ze znaczników z toru punktacji (oj, może się to zdarzyć).
Czarne kosteczki których w Faunie odnajdziemy sporą ilość, służą do oznakowywania poprawnych odpowiedzi. Przydatne jest to w grze z większą liczbą osób, kiedy na mapie aż roi się od znaczników.
Jakość komponentów to wysoki, światowy poziom. Drewniane znaczniki, solidne jakościowo karty z pięknymi ilustracjami zwierząt i porządnie wykonana plansza z mapą. Do tego genialna wypraska która nie tylko pomieści wszystkie komponenty, ale i zostanie jeszcze sporo wolnego miejsca na nowe karty.

Drewniane znaczniki graczy i counter lwa

Myli się ten, kto myśli: "Łeee, pogramy chwilę, zwierzaki nam się skończą i później lipa, bo wszystkie odpowiedzi poznaliśmy". Jedna, pełna rozgrywka to 6-8 zwierząt. Zwierzaków mamy 360, co daje nam łączną liczbę co najmniej 45 gier! Licząc iż każda gra to średnio 45 minut - 1 godzina (choć u nas zazwyczaj trwa nieco dłużej), mamy 45 partii w których odsłaniać będziemy zwierzęta jakich do tej pory nie widzieliśmy. Do tego nie sposób zapamiętać nawet połowy danych z kart. Chyba że ktoś ma pamięć niczym Kostuch - kompan Mordimera Madderdina.

Zwierzaki trudniejsze - totalna egzotyka!

Fauna to cudowny sposób na spędzenie wolnego czasu w rodzinnym gronie! Nie jestem jakimś miłośnikiem programów o zwierzętach i przed pierwszą rozgrywką nie byłem w 100% do tej gry przekonany, a jednak gra się absolutnie fantastycznie! Kierując się nazwą zwierzęcia możemy często - czasami są jednak niezwykle mylące - wywnioskować jego lokację, wagę lub długość. Pierwsze partie polecam oczywiście rozegrać zwierzętami łatwiejszymi. Oszczędzi to nam wielu zagwozdek oraz pozwoli bliżej zapoznać z grą.

Polecam grać w 4, ewentualnie 5 osób. Rozgrywka nie przeciąga się, a ostatni gracz nie jest zbytnio poszkodowany jeśli aktualne zwierzę jest w miarę proste i wszystkie "pewniaki" zostały już oznakowane przez inne osoby. Na upartego możemy również zagrać solo. Ot, ustalamy liczbę zwierząt - np. na 5 - i staramy się pobić swój rekord jeśli chodzi o uzyskaną liczbę punktów.

Nic nie stoi na przeszkodzie aby w Faunę zagrały dzieci w wieku od 6-7 roku życia. My stosujemy metrówkę i w momencie kiedy dziecko jest pierwszym graczem i nie ma opcji podpięcia się pod odpowiedź kogoś innego, pytamy: "Pokaż rączkami jak długie/wysokie jest to zwierzę?". 3/4 odpowiedzi to albo idealne trafienie lub odpowiedź sąsiadująca (również punktowana).
Fauna to świetna zabawa dla calej rodziny, która sprawdza się również jako gra imprezowa, jako miła odmiana od różnych zręcznościówek i gier z ukrytą tożsamością. Jeśli tylko macie okazję zakupić - bierzcie koniecznie! Fauna jest warta każdej złotówki, a dla małego przyrodnika trudno o lepszy prezent!
Gra uzyskuje kostkarniany certyfikat świetnej gry familijnej! 


Wiek: od 8 lat
Ilość graczy: 2-6
Czas rozgrywki: 45-90 min.


2 komentarze:

  1. Tak nas Wasza recenzja zachęciła do zakupu że przegrzebaliśmy cały internet i dorwaliśmy dzisiaj chyba ostatni egzemplarz w Polsce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby ktoś miał faune do sprzedania - chętnie kupię. zbig77@gazeta.pl

      Usuń