sobota, 31 października 2015

Dungeon Roll - recenzja gry

Pierwszą rzeczą na jaką z pewnością zwrócimy uwagę, przypatrując się grze Dungeon Roll będzie pomysłowe wykonanie opakowania. Czy może być coś bardziej  klimatycznego niż pudełeczko w formie skrzyni skarbów?
Ale o czym gra traktuje... Grupka nieustraszonych poszukiwaczy przygód po raz kolejny wkracza do podziemi, by łby goblinie obijać i skarby plądrować. A wszystko to w kostkowym wydaniu i przy akompaniamencie mechaniki push your luck.

Świetny pomysł z tym pudełeczkiem!

Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać... białe kosteczki symbolizujące drużynę. Wcześniej jednak wybieramy sobie jednego z herosów, którego to będziemy kontrolować. No i tutaj miła niespodzianka. Pośród tradycyjnych rycerzy, najemników, czarodziejek i minstreli znajdziemy też okultystę i pół-goblina (w sumie jest 8 bohaterów).

Szkoda, że nie ma większej ilości nietypowych bohaterów

Każda karta bohatera jest obustronna. Jedna strona prezentuje zwykłą (czytaj: niskolevelową) wersję herosa, a druga tę po awansie i ulepszeniu. 
Wielka szkoda, że dość rzadko zdarza się nam korzystać ze zdolności postaci (w niektórych grach jest to kompletnie nieprzydatne), a awansowanie bohaterów w grach na 2+ osób było u nas właściwie niezauważalne. Zwyczajnie nikt nie ma ochoty poświęcać 5 punktów doświadczenia - decydujących o zwycięstwie - na awans postaci, który wcale aż tak bardzo nie ulepsza naszej postaci. Na szczęście wszyscy herosi prezentują mniej więcej podobny poziom i balans został zachowany.

Władca podziemi rzuca swymi kośćmi ;)

Rozgrywka w Dungeon Roll cechuje się sporą dozą losowości. Tego jednak można było się spodziewać już przed rozpoczęciem gry. Oczywiście losowość nie oznacza braku rozrywki! Kostki, które znajdziemy w pudełku podzielimy na 3 rodzaje: bohaterów (białe), potworów (czarne), oraz dziesięciościenną kość na której zmieniamy poziom lochu. Im dalej uda nam się zajść, tym więcej punktów doświadczenia zyskamy pod koniec rundy.

Co zawiera skrzynia? Skarby!!!

Słowo ostrzeżenia dla osób które pragną zagrać w więcej osób. Dungeon Roll najlepiej sprawdza się jako gra dla 1-2 graczy. Osobiście uważam, iż jest to jedna z najlepszych tego typu gier solo. Chris Darden (autor gry) dorzucił nawet do instrukcji achievementy, czyli specjalne osiągniecia, znane wszystkim miłośnikom gier komputerowych. Dzięki achievementom gra solo nabiera dodatkowego smaczku, a my możemy pobijać własne rekordy. Jeśli nie przeszkadza wam losowość i lubicie samotne rozgrywki, gra się naprawdę doskonale!

Kości bohaterów

Białe kostki to nasza drużyna, którą nakłoniliśmy do odwiedzenia lochów. Na początku tury rzucamy wszystkimi białymi kostkami aby ustalić kto wybrał się z nami w niebezpieczną podróż, oraz czy zabraliśmy ze sobą zwoje z zaklęciami (pomarańczowe symbole). W czasie rundy każda użyta przez nas biała kostka zostaje odłożona. Używać ich będziemy do walki z potworami rzecz jasna (ich również jest kilka rodzajów). Całość wygląda następująco: każdy członek drużyny jest w stanie pokonać jednego dowolnego potwora. Każda profesja z naszej kostki ma również wroga z którym lubi walczyć w szczególności i może ich wytłuc dowolną liczbę. Jeśli za przeciwników mamy np. 2 lub więcej goblinów, wystarczy że użyjemy 1 kości wojownika aby zmieść ich wszystkich z powierzchni ziemi (tudzież lochu). Wytłumaczenie kto ilu wrogów powalić zdoła znajduje się na specjalnych kartach pomocy. 

Zwoje służą do ponownego przerzucania dowolną liczbą kości (także tymi czarnymi). Kości czarne, to kości podziemi. W pierwszej rundzie będziemy rzucać wyłącznie 1 taką. Jeśli rezultatem okaże się potwór, musimy wybrać jedną białą kostkę która z nim stoczy bój (po walce członek drużyny niestety ginie razem z potworem). W ten sposób drużyna z tury na turę może nam się uszczuplać, a poziom trudności wzrasta (jeśli zdecydujemy się zejść na drugi poziom, będziemy tam już rzucać 2 czarnymi kostkami).

Mała ściągawka pt. "Kto kogo pokonać zdoła", oraz działanie skarbów

Specjalną ścianką na czarnych kostkach jest wizerunek smoka. Jeśli go wyrzucimy, odkładamy taką kość na bok, a jeśli uzbieramy w ten sposób 3 symbole smoka - bestia budzi się i musimy z nim stoczyć bój. Aby pokonać poczwarę, musimy mieć w drużynie 3 różnych bohaterów. 
Nie wszystkie rezultaty na czarnych kostkach to potwory. Specjalnymi ściankami są: skrzynia skarbów (hurra!) oraz napój magiczny. Po wypiciu napoju przywracamy do gry jedną z białych kości na dowolnej ściance, natomiast otwarcia skrzyni skarbów tłumaczyć chyba nie trzeba. Oczywiście żetony skarbów losujemy wprost z pudełka z grą! 

W ten sposób oznaczamy poziom lochu i ilość czarnych kostek jakimi rzucamy

Różnorodność skarbów jest całkiem spora, od żetonów będących nowymi członkami drużyny, przez magiczne pierścienie usypiające smoka, mięsiwo, smocze łuski, aż do zwykłych punktów doświadczenia. Jeśli skarbów nie użyjemy, każy z nich będzie się wliczał do końcowej liczby punktów zwycięstwa. 

Po przejściu każdego poziomu podziemi możemy zawrócić do karczmy i zrezygnować, otrzymując liczbę punktów doświadczenia równą poziomowi lochu do którego doszliśmy. Szkoda, że żetony dające te punkty są dość nieczytelne, ponieważ zapisane liczbami rzymskimi. Na szczęście to wyjątek, gdyż jakość wykonania całej reszty komponentów jest doprawdy wyśmienita i na najwyższym poziomie (kostki wyglądają obłędnie i zrobione są iście po mistrzowsku)!

W czasie rozgrywki w Dungeon Roll kluczową decyzją będzie tutaj: kiedy zrezygnować. Damy radę przejść jeszcze jeden poziom podziemi, czy może lepiej spasować i nie kusić losu. Przypomina to trochę takie gry jak Zombie Dice, jednak tutaj mamy nieco większą liczbę decyzji do podjęcia. Czy i kiedy użyjemy zdolności specjalnych naszych postaci, czy awansujemy postać, czy wykorzystamy nasze skarby bądź też jakich kości użyjemy do walki (zostawić dodatkowego Czempiona w razie spotkania większej liczby galaret, kiedy nie mamy już magów w drużynie, czy może zamienić go na inną profesję i być przygotowanym na walkę ze smokiem).

Całkiem sporo decyzji jak na prostą grę kościaną push your luck, pierwszorzędna rozgrywka solo oraz na 2 osoby i - bądź co bądź - sporo szczęścia przy rzutach. Oto cały Dungeon Roll. A wszystko to w cudownej oprawie, co jest szczególnie ważne przy grach kościanych (wszak bladymi i "smutnymi" kostkami aż turlać się nie chce). 

Unboxing gry możecie obejrzeć TUTAJ.

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Tasty Minstrel Games, za przesłanie gry do recenzji!  



Wiek: od 8 lat  
Ilość graczy: 1-4
Czas rozgrywki: 15 min.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz