sobota, 3 października 2015

Mamy Szpiega! - recenzja gry

O grze Mamy Szpiega! - znanej również jako Spyfall  - słyszałem sporo pochlebnych opinii, nim jeszcze sam miałem okazję po nią sięgnąć. Przeczytawszy i obejrzywszy kilka recenzji, miałem 100% pewności, że gra mi podejdzie. Skąd ta pewność? Mamy szpiega! opiera się na bardzo prostym schemacie i bazuje na rozmowach prowadzonych pomiędzy graczami, starającymi się rozszyfrować który z nich jest szpiegiem. Po obejrzeniu przykładowych rozgrywek wiedziałem, że zagrać w to muszę. Pozostawała jeszcze kwestia, czy gra sprawdzi się w towarzystwie.

Szpieg wygląda na raczej paskudnego z charakteru typa

Nim rozpoczniemy pierwszą rozgrywkę, czeka nas odrobina pracy przy rozdzielaniu wszystkich kart i zapakowaniu ich do osobnych woreczków foliowych. W każdym takim pakiecie znajduje się 7 kart z grafiką jakiegoś miejsca, rolą w jaką przyjdzie nam się wcielić (jeśli zdecydujemy się grać z tym wariantem) oraz jedna karta szpiega. Po wylosowaniu jednego woreczka i rozdaniu po jednej karcie dla każdego gracza, uczestnicy rozgrywki sprawdzają co otrzymali na rękę. Szpieg nie ma pojęcia w jakim miejscu znajduje się reszta graczy, gdyż na jego karcie nie ma miejsca akcji, jedynie informacja o byciu szpiegiem, okraszona sympatycznym rysunkiem. 

Wykaz wszystkich miejsc występujących w grze

Po uruchomieniu stopera rozpoczyna się właściwa zabawa! Rozdający zadaje pierwsze pytanie, które może skierować do dowolnego gracza. Gracz będący szpiegiem musi wykryć miejsce w którym znajduje się cała reszta, tymczasem pozostali gracze mają za zadanie odgadnąć kto jest szpiegiem. Jeśli nie jesteśmy szpiegiem a akcja ma miejsce np. w kasynie, pytanie musi brzmieć tak, aby szpieg nie zorientował się gdzie jesteśmy. Jednocześnie musimy wysondować innych graczy, więc jeśli zadamy pytanie: "Czy ostatnio ktoś rozbił u nas bank?", będzie jasne dla szpiega, że akcja może mieć miejsce w kasynie. Pamiętajmy że możemy również blefować zadając takie samo pytanie, kiedy akcja ma miejsce przykładowo w ambasadzie, ale tym sam narażamy się na podejrzenia innych.
Po udzieleniu odpowiedzi, gracz który został indagowany zadaje pytanie innemu graczowi (nie można odbijać pytań do osoby która nas zapytała) i tak dalej. W momencie kiedy ktoś z graczy nabierze podejrzeń, lub po upływie czasu, następuje głosowanie: "Kto jest szpiegiem". Sam szpieg może w dowolnym momencie zatrzymać grę, jeśli jest pewien iż wykrył właściwe miejsce.

Promocyjna lokacja dołączona do gry przez wydawnictwo Rebel

Liczba dostępnych w grze miejsc jest ograniczona, toteż przed rozpoczęciem gry niezwykle ważne jest aby wszyscy zapoznali się ze środkowymi stronicami instrukcji gdzie mamy całą listę. Jeśli w trakcie rozgrywki jeden z graczy będzie spoglądał na wykaz miejsc, jasnym będzie, iż to właśnie on jest szpiegiem i na podstawie tego co usłyszał szuka możliwych rozwiązań gdzie znajdują się gracze. 
Można to obejść na kilka sposobów. Osobiście proponuję aby każdy z graczy miał przy sobie małą karteczkę z wydrukowanymi lokacjami, którą będzie trzymał wraz ze swoją kartą z gry. W ten sposób można będzie ukradkiem podejrzeć listę miejsc, bez narażania się na wykrycie. Szkoda, że takich karteczek nie dołączono do pudełka.

Ha! Tym razem szpieg przebrał się za księżniczkę! :) 

Pamiętajcie, że nie musicie grać na czas i możemy zastosować domowe reguły, np. na określoną liczbę pytań jakie mogą zostać zadane. 
Graficznie Mamy Szpiega! wygląda obłędnie! Po rozpakowaniu pudełka z niezwykłą przyjemnością oglądałem poszczególne karty, starając się dostrzec za kogo tym razem przebrał się szpieg. Ilustracje wykonane z humorem i fantazją, świetnie komponują się z luźną tematyką gry imprezowej. Szpieg przebrany za papugę i spozierający zza pleców pirata, albo udający jednego z koników na karuzeli, to mistrzostwo świata! :)

Podział na role, jeśli zdecydujemy się na tę opcję w czasie rozgrywki

Gra wprowadza system, w którym na podstawie krótkich 8-minutowych rozgrywek przyznawane są punkty dla poszczególnych graczy, czy to za wykrycie szpiega, czy też odgadnięcie miejsca. Według mnie jest to kompletnie niepotrzebna strata czasu. Gra ma mocno imprezowy charakter i liczenie punktów jest zbędne, a rozgrywka w żadnym razie na tym nie traci. Tutaj człowiek cieszy się każdą partią z osobna - po której rzecz jasna szybko następuje kolejna - gdyż gra jest po prostu świetna!

Zadanie dla spostrzegawczych - znajdź szpiega!

Z pewnością nie jest to gra dla każdego. Pamiętajmy, że gra opiera się na zadawaniu właściwych pytań i udzielaniu na nie odpowiedzi, tak aby nie wzbudzić podejrzeń, tudzież nie nakierować za bardzo szpiega na właściwy trop. Nie każdy lubi tego typu rozgrywki i niektórzy mogą szybko się zniechęcić, zwłaszcza kiedy będą szybko wykrywani jako szpiedzy lub kiedy to oni sprawią, iż szpieg roszyfruje miejsce. W czasie naszych rozgrywek bywało różnie, jednak zdecydowana większość osób grę pokochała i nigdy nie odmawia partii.

Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani do sięgnięcia po ten tytuł, mocno zachęcam do obejrzenia wideorecenzji Mamy Szpiega! nagranej przez Tomka "Gambita" Dobosza, gdzie we właściwy dla siebie, zabawny i bardzo przystępny sposób prezentuje przykładową rozgrywkę (do obejrzenia TUTAJ). 

Mamy Szpiega! to - można by rzec - idealna gra imprezowa. Zajmuje niewiele miejsca (stół można zastawić czymś zupełnie innym niż karty, żetony i plansze), szybko się tłumaczy, jest świetnie i z humorem wykonana, oraz dostarcza salw śmiechu. Coś mi się widzi, że niebawem pojawią się dodatki z nowymi miejscami. Zobaczymy jakie ciekawe lokacje zawitają do tych już obecnych.
Gra bezapelacyjnie wędruje do mojej kolekcji! 

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa REBEL.pl, za przesłanie gry do recenzji!

http://www.rebel.pl/


Wiek: od 12 lat
Ilość graczy: 3-8
Czas rozgrywki: 15 min.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz