niedziela, 29 listopada 2015

Z cyklu ZŁE GRY: "Who Is The Biggest Pervert?"

Gry quizowe mają nieco szersze grono odbiorców aniżeli "zwykłe" planszówki. Ludzie, którzy nie są związani z grami planszowymi, widząc taką pozycję w sklepie, często bez chwili namysłu pakują ją do koszyka (zwłaszcza jeśli akurat zbliża się jakaś impreza). "Ale będzie kupa śmiechu" - myśli klient, ściągając z półki/klikając myszką "niegrzeczny" produkt. 
Czasami warto jednak sobie dobrze przemyśleć, czy aby na pewno chcemy aby nasi znajomi byli zmuszeni do obcowania z taką grą.
Dziś przedstawiam wam przedstawiciela quizowej podkategorii, dzięki któremu dowiemy się kto z naszych znajomych jest największym... dewiantem (!).

 Wyścig do miana dewianta roku czas zacząć!

W grze quizowej, o dźwięcznej nazwie Who Is The Biggest Pervert?, naszym celem jest odpowiadanie na pytania, mające na celu ustalić który z graczy jest największym dewiantem. Już widzę roześmiane buzie i pełne radości pokrzykiwania "Jejku, muszę wygrać w tę grę!".

Karty z pytaniami

Warto odnotować, że istnieją dwie wersje gry. Pierwsza z nich (tutaj omawiana) zawiera planszę, 215 kart z pytaniami, oraz 6 pionków. Odpowiadając na pytanie twierdząco, poruszamy nasz pion do przodu o 1 pole. Aby zwyciężyć, musimy przyznać się do wielu, hmm... dziwnych rzeczy.

Istnieje również mniejsza wersja gry w której planszy i pionów nie uświadczymy, a zasady są tak idiotyczne, że głowa boli. Wyobraźcie sobie bowiem taką sytuację: pytający ciągnie kartę i zadaje pytanie grupie, np. "Czy depilujesz swoje miejsca intymne?". Jeśli ktoś z grupy się przyzna - pije karniaka. Jeśli nikt się nie przyzna - pytający pije 2 karniaki. Totalne nieporozumienie.

Plansza na której pędziemy po zwycięstwo i miano największego dewianta!

Podejrzewam, że tego typu gry, większość osób nigdy nie wystawiłaby na stół przed swoimi znajomymi. No, chyba, że w późnym stadium imprezy.

A oto inne przykładowe pytania (te mniej wulgarne):

"Czy kiedykolwiek publikowałeś swoje nagie zdjęcia w internecie?"
"Czy zdarzyło ci się robić zakupy w sex-shopie?"
"Czy podglądałeś kiedyś osobę która się przebierała?"

Gra jest nadal dostępna na rynku (równowartość 30-50 PLN w zależności od sklepu). Szukając informacji na jej temat, odnotowałem spore przeceny tego produktu w internetowych sklepach.  Czyżby nikt nie chciał się przyznać do bycia największym dewiantem? Najzabawniejsza była opinia jednego z "klientów", napisana najprawdopodobniej przez admina, w której stwierdził, że gra jest po prostu niesamowita i skłania ludzi do przyznawania się do rzeczy do jakich normalnie nigdy by się nie przyznali. Nie wiem czy to zasługa gry, czy może ilości wypitego alkoholu. 

Who Is The Biggest Pervert? to jedynie przykład tego typu rozrywki. Klonów takich gier jest na rynku całe zatrzęsienie. Dla każdego coś miłego - do wyboru, do koloru.


Źródła: BoardGameGeek, Youtube

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz