sobota, 12 grudnia 2015

Gra Roku 2015 według Kostkarni

Spośród wszystkich tytułów, które - począwszy od pierwszego etapu - ubiegały się do miana planszowej Gry Roku 2015, wybrałem swoje własne typy. Głównym kryterium przy ocenie było przede wszystkim to, ile radości dana gra sprawiła mojej rodzinie oraz znajomym. 
Oczywiście nie było mi dane zagrać we wszystkie gry z długiej listy 133 tytułów (ani nawet większości z nich). Koncentrowałem się przede wszystkim na grach najbardziej popularnych, oraz tych, które przyciągały swoją tematyką.

Sporego zaskoczenia nie ma

Miejsce 1. Splendor 

Niespodzianki nie ma. Ta gra jest po prostu bardzo dobra. Szybki setup i czas rozgrywki przeważyły aby gra wylądowała na pierwszym miejscu. Mimo początkowej niechęci aby do niej zasiąść, Splendor zdołał mnie później wciągnąć na tyle, abym w czasie braku przeciwników wokół stołu, odpalał grę na Steamie. Ach, no i Sub Zero na okładce ;)

Miejsce 2. Imperial Settlers

Ignacy Trzewiczek w najlepszej formie. Proste zasady, możliwość gry dla jednej osoby, dobry balans frakcji, świetne wykonanie, baaardzo przyjemne partie. Oprawa graficzna oraz tytuł mocno kojarzą się ze znaną grą komputerową - The Settlers, w którą grałem jeszcze za dzieciaka. Stąd też chyba dodatkowy sentyment do tejże planszówki.

Miejsce 3. Machi Koro

Nie wiem dlaczego część osób pała taką niechęcią do tej gry. Machi Koro, czyli nasza Metropolia, to świetna, rodzinna rozgrywka. Dla mnie dodatkowym atutem jest możliwość przyłączenia do gry 7-letniej córki. Machi Koro najkrócej można przedstawić jako udoskonalony odpowiednik Settlers of Catan. Po dołączeniu świetnych rozszerzeń, tytuł ten mocno zyskuje na grywalności.

Miejsce 4. Camel Up

Szalona i nieprzewidywalna, jedna z ulubionych gier mojej córki. No i właśnie przez tą nieprzewidywalność, gra jest dopiero na miejscu czwartym. Szybkie partie i spore emocje, kiedy gramy w rodzinnym gronie. Ciężko polecić ten tytuł na imprezę, gdyż sporo osób zniechęca się ogromną losowością, toteż Camel Up z półki ściągamy od czasu do czasu.

Miejsce 5. Bang! (gra kościana)

Bardzo szybka i przyjemna rozgrywka dla większej liczby osób. Pomimo losowości (wszak to gra kościana) sprawia sporo frajdy i po zakończeniu jednej partii mamy ochotę na kolejne. Jako filler jest to dla nas gra idealna, a z racji niewielkich rozmiarów pudełka i solidnego wykonania, zawsze znajdzie miejsce na mojej półce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz