wtorek, 29 marca 2016

Descent: Crown of Destiny - recenzja dodatku

Dodatek do gry Descent: Journeys in the Dark (druga edycja)

Podróży po Terrinoth ciąg dalszy. Tytułowa Korona Przeznaczenia przyciągnęła czwórkę nieustraszonych poszukiwaczy przygód różnorakich profesji. Legendarnego przedmiotu bronić będą również, rzecz jasna, nowe rodzaje stworów, w tym długo oczekiwane przez wielu miłośników Descenta olbrzymy! Czy drużynie uda się cało wyjść z opresji i uniknąć pułapek zastawionych przez podstępnego Overlorda?

Korona Przeznaczenia, zdolna zmieniać przeznaczenie

Crown o Destiny to rozszerzenie z serii Hero & Monster Collection wprowadzające do gry wyłącznie nowe postacie i potwory, a także 2 dodatkowe misje.

Spójrzmy zatem jakich bohaterów znajdziemy w dodatku:

Lindel. Elf obdarzony dużą mobilnością i odpornością na zmęczenie. Kombinacja ciekawych zdolności oraz jego atrybuty, czynią z niego niezwykle przydatnego towarzysza. Dzięki licznym podróżom, Lindel posiada rozległą wiedzę o świecie dzięki czemu w czasie testowania atrybutów korzysta z 2 szarych kości.

Straceńcy którzy ośmielili się wystąpić przeciwko Overlordowi


Jaes the Exile. Specjalista od Run. Dzięki swojej zdolności, otrzymuje bonus do Staminy za każdą Runę którą posiada. Potężna zdolność heroiczna zdolna jest zadać spore obrażenia i jest idealnym sposobem na pozbawienie się uciążliwego wroga lub szybkie zakończenie scenariusza w walce finałowej.

Brother Gherinn. Wyjątkowo mizernej siły, wątłej budowy ciała, a do tego powolny. Jego asem jest możliwość zwiększania swojego ataku kosztem własnych punktów życia. Zdolność heroiczna pozwala odzyskać znaczną liczbę punktów życia, zarówno Gherinnowi jak i wszystkim towarzyszom znajdującym się obok niego.

Wyjątkowo udane figurki bohaterów (moi faworyci - Corbin i Lindel!)

Corbin. Niesamowicie silny i odporny na obrażenia krasnolud, walczący na codzień swym toporzyskiem. Ilekroć otrzyma obrażenia większe aniżeli 2 punkty, zostają one zredukowane o 1 punkt. Dodatkowo, dzięki umiejętności heroicznej, może dowolnie zmienić wyniki rzutu na obronę. Wspaniały tank, prze powoli do przodu nie bacząc na zadawane mu obrażenia. Skuteczność w walce potwierdzona w niejednym scenariuszu! Jego słabością jest kiepska mobilność.

Po bohaterach pora przyjrzeć się trzem nowym rodzajom potworzy:

Chaos Beast. Mocno Lovecraftowa bestia o plugawych obliczu i ciekawych zdolnościach magicznych dzięki którym może zamieniać rezultat na kostkach ataku (obrażenia w zasięg i na odwrót). Dodatkowym atrybutem jest zdolność zmiany kształtu, która daje szansę na "pożyczanie" broni jednej z postaci i użycie jej zdolności i obrażeń w czasie wykonywania ataku.

Solidne wzmocnienie dla Overlorda

Lava Beetle. Tym żukom lepiej nie wchodzić w drogę jeśli zmuszeni jesteśmy kogoś eskortować lub nie chcemy się rodzielać. Idealnie sprawdzają się w połączeniu z pająkami i innymi potworami zdolnymi unieruchamiać postacie. Wszystko to dzięki zdolności Blast, która razi obszarowo. Rozproszenie drużyny wysoce wskazane.

Giant. Na olbrzyma czekaliśmy od dawna. Solidny atak, sporo punktów życia, a do tego solidny arsenał zdolności, zabójczo działający w połączeniu, czyli: Reach (zasięg do 2 pól), Sweep (możliwość pociągnięcia większej liczby bohaterów za jednym zamachem) i Stun (Oszołomienie). Istna maszynka do zabijania.

Nowe stwory do zrekrutowania

Dwa scenariusze (zawsze mile widziane)

Różnorodność. Tak najkrócej można określić Crown of Destiny. Postacie z tego dodatku raczej nie prezentują jakichś oszałamiająco nowatorskich umiejętności i przedstawiają się po prostu OK. Olbrzymi plus za potwory, pośród których znajdziemy olbrzymiego rzeźnika, obdarzoną ciekawymi zdolnościami bestię chaosu, oraz żuka dla osób lubiących kombinować, który sam w sobie nie jest zbyt potężny, ale w połączeniu z innymi potworami może zafundować herosom szybką przegraną scenariusza.

Wygląd i wykonanie większości figurek jak zwykle fenomenalne. Jedyne zastrzeżenie jakie mam odnosi się do sposobu przedstawienia Lava Beetle. Ot, wyglądają jak zwykłe skorpiony, a od grafików pracujących dla FFG wymagam czegoś więcej. 

Porządny dodatek! Jeden z tych, w które zdecydowanie warto się zaopatrzyć.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza