niedziela, 13 marca 2016

Śmierć Jaśniepanu! - recenzja gry

Kościelny dzwon rozbrzmiał całą swą mocą nad zaspanym jeszcze miasteczkiem. Mieszczanie zwlekli się z łóżek i nieśpiesznym krokiem podążyli w kierunku okien. Dzwon oznaczać mógł tylko jedno - zbliżała się kolejna egzekucja. 

Spiskowców trzeba eliminować, to rzecz oczywista. Cóż jednak zrobić, gdy jedyny kat jakiego mamy na usługach jest nadzwyczaj podatny na wpływy innych i łatwo ulega manipulacjom?
Ech, ciężkie jest życie władcy.

Imprezówka oplątana w pajęczynę spisków i przekupstw

Wydawnictwo Cube - Factory of Ideas zaatakowało nas tym razem typowo imprezowym, acz klimatycznym fillerem. Rozgrywka jest banalnie prosta. Każdy z graczy otrzymuje kartę postaci, spośród których jedna reprezentuje tytułowego Jaśniepana. Następnie wszyscy uczestnicy rozgrwki biorą po 5 sztuk złota oraz 4 karty spisku. Gracz który otrzymał kartę Jaśniepana ma za zadanie wyeliminować wszystkich swoich przeciwników w czasie jednej z rund, lub zgromadzić 30 sztuk złota. Reszta graczy rzecz jasna stara się do tego nie dopuścić.

Każda z kart jest w wersji męskiej i żeńskiej (awers i rewers)

Runda w Śmierć Jaśniepanu! podzielona jest na kilka faz, w czasie których:

* uzupełniamy karty na ręce, aby mieć ich 4
* pobieramy ze skarbca liczbę monet określoną na naszej aktualnej karcie postaci
* sprawdzamy czy Jaśniepan nie zebrał 30 sztuk złota
* wysyłamy Nakaz Egzekucji

Nakaz Egzekucji jest zarezerwowany wyłącznie dla gracza będącego aktualnie Jaśniepanem. W czasie trwania rozgrywki będziemy zmieniać swoje role, odkładać nasze aktualne karty na środek stołu i pobierać nowe. Jaśniepan decyduje który z graczy ma pobrać kartę Nakazu Egzekucji, tym samym skazując go na śmierć. Do obrony służą nam karty spisków (na szczęście kata można przekupić), które mamy na ręce.

 Jaśniepan, Nakaz Egzekucji i żetony eliminacji graczy

W zależności od ilości graczy, dostępne postacie są nam z góry określone (podobnie jak w One Night Ultimate Werewolf). W sumie mamy ich aż 19, z czego 8 z nich to postacie dodatkowe, z którymi warto zapoznać się dopiero po uprzednim zapoznaniu z grą. Dzięki temu, aby urozmaicić rozgrywkę i nie grać wyłącznie tymi samymi postaciami, mamy na podorędziu solidny pakiet dodatkowy. Świetna sprawa! 
Każda z postaci ma na sobie 2 tajemnicze symbole. Pierwszy z nich (opatrzony tarczą) to ranga postaci, określająca nasz status i przydatna w momencie pobierania nowych tożsamości. Drugi z symboli oznacza nasz przychód, czyli ile złotych monet będziemy pobierać w drugiej fazie rundy.

Oj, obrodziło nam tej wiosny w żetony monet!

Oprócz symboli, każda z postaci ma swoją umiejętność. Przykładowo: zdolność Rycerza uniemożliwia innym graczom zabieranie od tej postaci złota oraz kart spisku, tymczasem umiejętność Grabarza pozwala na zabranie 1 sztuki złota od każdego wyeliminowanego gracza oraz na pociągnięcie nowej karty. 

Karty spisku podzielona są na 4 rodzaje: tarcze, miecze, księgi oraz puchary. Najczęściej będziemy używać tych pierwszych, gdyż jest ich najwięcej, a efektem takiej zagrywki będzie przekazanie Nakazu Egzekucji innemu graczowi. Tak też pokrótce można opisać wygląd każdej z partii Śmierć Jaśniepanu!. Gracze lawirują, zagrywając kart z ręki i starając się uniknąć bliskiego spotkania z katowskim ostrzem. Jak się domyślacie, rozgrywka jest mocno losowa i sporo uzależnione jest od tego jakie karty przyszło nam mieć w danym momencie na ręce.

 Karty spisku, czyli jak uniknąć spotkania z katem (lub przyznać się do winy!)

Teoretycznie każdy z nas gra na własną rękę i za pomocą kart spisku oddala od siebie widmo stryczka, tudzież katowskiego topora. W praktyce wygląda to nieco inaczej. W przypadku gdy zwycięstwo Jaśniepana jest bliskie, wymusza to na reszcie graczy kooperację. Nierzadko w naszych rozgrywkach dochodziło do sytuacji w których zmuszeni byliśmy do takiego zagrania kart, aby ochronić innego gracza przed egzekucją i uniemożliwić Jaśniepanu osiągnięcie zwycięstwa.

Krótkie słowa ostrzeżenia odnośnie czasu rozgrywki. Jeśli gramy po raz pierwszy, partia może nam się nieco przeciągnąć, pomimo tego, że gra jest fillerem. Dzieje się tak za sprawą zbyt długiego opisu kart spisku. Podczas pierwszych rozgrywek, miast szybkiej wymiany ciosów i przekazywania Nakazu Egzekucji, przygotujcie się na powolne tury i zapoznawanie się z arsenałem kart na ręce.

 Brawo za elegancką, porządną instrukcję gry

Wszelkie niuanse rozgrywki opisane zostały w przejrzystej, doskonale wypunktowanej instrukcji. Zadbano nie tylko o FAQ (najczęściej zadawane pytania), rozdział z wytłuszczonymi słowami kluczowymi, ale i o przykłady rozgrywki które wyjaśnią nam wątpliwości odnośnie zagrywania niektórych kart.
Polska wersja ustrzegła się również błędu w druku, który dotknął wersję angielską, gdzie jedna z kart postaci (bodajże Wieśniak) była wyłącznie w wersji męskiej. Nie wiem jednak dlaczego w naszej edycji zrezygnowano z kolorów symboli na kartach postaci. O wiele łatwiej jest je rozpoznać w angielskim oryginale, czyli Kill the Overlord. Polska edycja może się za to poszczycić o niebo lepszym, eleganckim i klimatycznym designem pudełka.

Postacie dodatkowe

Pomimo swej losowości i początkowych lekkich dłużyznach w pierwszych partiach, gra rychło rozpędza się do prędkości staczającego się ze zbocza katowskiego furgonu, pędzącego na najbliższą egzekucję. Rundy trwają szybko, a gracze żonglują kartą Nakazu Egzekucji. Momenty w których ktoś nieopatrznie zagra kartę przekazującą Nakaz innemu graczowi i zapewniając tym samym zwycięstwo Jaśniepanu, są bezcenne. Podobnie jak żywe dyskusje w czasie trwania rozgrywki i emocje jakie temu towarzyszą: "Taaak? Tak zagrałeś Tomeczku? No to proszę. Co powiesz na to?!".

Z pewnością nie jest to tytuł, przy którym można spędzić cały wieczór, gdyż z reguły po dwóch partiach mamy ochotę przeskoczyć na coś poważniejszego. Żałuję również nieco, że gra nie ma nieco większej dozy strategii. Nie zmienia to jednak faktu iż Śmierć Jaśniepanu! dostarcza przyzwoitej porcji rozrywki i bawi się przy tym naprawdę nieźle. Nie zaskakuje niczym szczególnym, z czym wcześniej się już nie spotkaliśmy, jednak nadal jest to porządny design i miła rozgrywka.
Słowa uznania należą się również ilustracjom i doborze kolorów, które skutecznie podtrzymują klimat. Tymi kartami aż chce się grać! 

Jeśli macie ochotę na coś pokroju Bang! i nie zważacie na - bądź co bądź - sporą losowość, lubicie dosolić przeciwnikom niespodziewanym asem w rękawie i nie przeszkadza wam fakt iż w miarę szybko możecie zostać wyeliminowani - zapoznajcie się z tym tytułem!


Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Cube - Factory of Ideas, za udostępnienie gry do recenzji!

http://www.factorycube.com/


Wiek: od 13 lat
Ilość graczy: 4-8
Czas rozgrywki: 45 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz