czwartek, 21 lipca 2016

Kryptos - recenzja gry

O tym, jak mylne może być pierwsze wrażenie, przekonałem się na własnej skórze. Po pierwszym kontakcie z grą Kryptos, Piotra Siłki, sądziłem że będę miał do czynienia z grą mocno skomplikowaną. W rezultacie okazało się, że gra jest szybka, niezwykle prosta oraz łatwa do wytłumaczenia. 
Ech, ten tytuł ;)

Mnóstwo zabawy skryte w maleńkim pudełeczku

Po zapoznaniu się z nazwiskami twórców, miłe zaskoczenie. Oto bowiem, za oprawę graficzną odpowiedzialny jest sam Łukasz M. Pogoda, doskonale znany czytelnikom kultowego czasopisma Magia i Miecz, jak również twórca kilku gier planszowych. Co prawda Łukasz nie musiał stworzyć dziesiątek rycin muskularnych wojów, skąpo odzianych niewiast, zamorskich handlarzy, czy galaktycznych przemytników, lecz zmyślnie zaprojektował szereg intrygująco wyglądających i klimatycznych kart.

Instrukcje i karty z punktacją

Krótka, rozkładana instrukcja w trzech językach (polski, angielski i niemiecki) to wyraźne uderzenie w rynek międzynarodowy. Trefl musiał wiedzieć, że gra jest dobra i warto ją wypromować.
Zasady są jasne, a - co najważniejsze - przed pierwszą rozgrywką nie musimy brnąć przez niezliczone strony. Gorąco zachęcam do zapoznania się z kilkoma dodatkowymi zasadami odnośnie gry zaawansowanej i natychmiastowego wcielenia ich w życie. Kryptos nabiera wówczas rumieńców i gra się znacznie lepiej.

Miast łącznic i wirników Enigmy, mamy kolorowe znaczniki

Nie ukrywam, że do pierwszej partii zasiadaliśmy pełni obaw. Po początkowym złudzeniu gry niezwykle skomplikowanej, a następnie przeczytaniu zasad, nastąpił efekt kompletnie odwrotny. Gra stała się nagle dość...  banalna. Największą obawą było to, iż przyjdzie nam wziąć udział w mocno losowej zgadywance na poziomie gier dziecięcych. Pamiętając jednak pełne zachwytu słowa jakie wypowiedział pod adresem gry Zee Garcia, jeden z recenzentów Dice Tower, pomyślałem, że nie może być źle. Zwłaszcza że nasze planszówkowe gusta w wielu przypadkach są zbliżone.

Tajemnica kłębi się, kotłuje i wypływa z kart strugą panegirycznej niejednoznaczności

W grze Kryptos, naszym zadaniem będzie ułożenie wachlarza otrzymanych uprzednio kart, z których 2 pozostają odkryte dla reszty graczy i w odpowiedni sposób odwrócone. Karty ułożone są na ręce zgodnie z kolejnością numeryczną, od najmniejszej do największej. Każda karta to określony numer. Dodatkowo podzielone są one na kilka kolorów, którym odpowiadają znaczniki (je również otrzymujemy, a ich kolor uzależniony jest od trzymanych na ręce kart). Planszetka "główna" określa które numery zostały już odgadnięte. W przypadku odgadnięcia którejś z naszych kart, odwracamy ją w kierunku reszty graczy i przemieszczamy znacznik na odpowiednie pole planszetki. Naturalnie zadaniem graczy jest wydedukowanie jakie karty trzymają na ręce przeciwnicy, kierując się trzymanymi przez nich kartami oraz rodzajem znaczników.

Tutaj zerkać będziemy nader często

Jeśli miałbym wymienić problem, który zauważyliśmy już w trakcie pierwszej partii, byłaby to konieczność niemal nieustannego trzymania swoich kart w określonej pozycji, a skierowanych w kierunku innych graczy: "Możesz trochę podnieść rękę do góry?", "Czekaj, czekaj, przechyl trochę w moim kierunku".

W każdym innym przypadku, gra hula i trąbi niczym zespół Kombi, w czasach swojej świetności! Z niebywałą radością odkryliśmy, iż Kryptos to filler jakiego szukaliśmy od dawna, a który jakoś przemknął obok nas niezauważenie. Szybkość rozgrywanych partii i emocje temu towarzyszące przypomniały nam trochę czasy rozgrywek w proste gry karciane w które zagrywaliśmy się do późnych godzin nocnych pod namiotem. Tuż po zakończonej grze, momentalnie ma się ochotę na jeszcze. Aby się odegrać! Cóż, w prostocie siła.
To doskonały przykład gry, w której musimy wytężyć nasze szare komórki, ale nie aż do tego stopnia, abyśmy po jakimś czasie czuli znużenie i zniechęcenie do kolejnej rozgrywki. Jest zupełnie przeciwnie - chce się coraz więcej.
Kryptos to przede wszystkim genialna rozrywka dla wielbicieli gier dedukcyjnych: prosta, acz wyborna mechanika, przyjazne zasady, szybkie i bardzo satysfakcjonujące partie, a przy tym dobra cena i niewielkie pudełko, które można włożyć do kieszeni.

Znajomi zakochali się w Kryptosie i nieustannie domagają się kolejnych partii. W sumie mogę to zaliczyć jako kolejny minus, gdyż miast zapoznawać się z nowymi tytułami, wolą kolejne partie tejże gry ;)
 
Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Trefl-Kraków, za udostępnienie gry do recenzji!

 
Wiek: od 8 lat
Ilość graczy: 3-6
Czas rozgrywki: 15 min.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz