sobota, 31 grudnia 2016

TOP 10 gier roku 2016 - okiem Kostkarni

Bim-bom, bim-bom...
Zegar dziadka zwiastuje swym innsomouthowskim rytmem rychły koniec roku 2016. 
Nadszedł czas podsumowań, przemyśleń, oraz planów na przyszłość. Jak to zwykle bywa w naszym planszówkowym świecie, większość serwisów publikuje w tym czasie swoją gorącą topkę gier mijającego roku. Dla Kostkarni był to rok bardzo udany. Baza recenzji znacznie się powiększyła, nawiązane zostały nowe współprace z wydawnictwami, pojawiły się pierwsze topki, które spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem (zwłaszcza pierwsza część serii Recenzenci Typują - która z pewnością będzie kontynuowana!). Nie zapomniałem również o cyklu Złe Gry, który co jakiś czas jest uzupełniany o nowy, kontrowersyjny tytuł. 
Na początku roku 2017 na Kostkarni zagości kolejna garść ciekawych materiałów - zwiastun gier czekających na recenzję w poniższej topce :)

Żegnamy planszówkowy rok 2016!

1. Mansions of Madness (druga edycja)
Zaskoczenia nie ma - druga edycja MoM jest po prostu FENOMENALNA!
Idealne połączenie aplikacji z planszą. Niesamowicie klimatyczne przygody w oparach szaleństwa.
Osnute mgłą uliczki, plugawe stwory i tajemnicze artefakty.
Długie nocne godziny spędzone nad tym tytułem to nie przypadek!
Już niebawem pierwszy dodatek! :)
Szczegółowa recenzja na Kostkarni TUTAJ



2. Defenders of the Last Stand
Pojawiła się w mojej kolekcji dość niespodziewanie i zagościła na dobre!
Postapokaliptyczny świat, pełen mutacji, zapomnianych technologii i mega klimatu!
Hit roku 2016 i prześwietna kooperacja.
Szczegółowa recenzja na Kostkarni TUTAJ.



3. Star Trek: Frontiers
Tytuł, który od blisko 2 miesięcy oczekuje na recenzję i doczekać się jej nie może.
Dlaczego? Gra zwyczajnie nie chce zejść ze stołu!
Najprościej można ją określić jako łatwiejszego Mage Knighta w kosmosie, gdyż opiera się na tej samej mechanice.
Dla fanów Star Treka - i nie tylko! - absolutny mus! Chcecie stworzyć załogę statku złożoną ze znanych Wam postaci, bez względu na to w której części się pojawili? Zagrajcie koniecznie!
Recenzja w 2017 :)



4. Conan
Na Conana czaiłem się miesiącami, niczym myśliwy na rzadką zwierzynę.
Wyszło jednak tak, że to mój znajomy kupił grę jako pierwszy. Po pierwszych rozgrywkach byłem zauroczony! Moja Descentowa kolekcja będzie musiała niebawem pójść nieco w odstawkę i dać miejsce zabójczo doskonałej nowości od Monolithu!
Tona pięknych figurek (nie trzeba sklejać), klimatyczne mapy, bardzo przyjemna mechanika - kult!
Spoglądając na moją półkę tytułów, które ustawiły się w kolejce do recenzji, sądzę, że recka Conana - którego sam nie mam jeszcze w kolekcji i gram wyłącznie u kolegi - ukaże się raczej nieprędko :/



5. Scythe
Tegoroczny hit numer 1 wylądował i w mojej topce gier roku 2016.
Pamiętać należy, iż nie mamy tutaj do czynienia z grą bitewną, lecz typowym euro.
Wiele osób narzeka właśnie z powodu niespełnionych oczekiwań. Mieli ochotę na objęcie dowódzwa nad Polanią i poprowadzenia jej do boju przeciwko Sowietom lub Prusom, a tymczasem skupić się musieli na rozwoju i gromadzeniu surowców, walcząc jedynie sporadycznie.
Dla mnie i większości moich znajomych - zasłużone miejsce na BGG i tony radości płynącej z gry.
Szczegółowa recenzja na Kostkarni TUTAJ.



6. Dead Last
Dead Last wbił się na moją topkę z jednego powodu: nic nie jest w stanie tak rozruszać imprezy, jak właśnie ten tytuł. Szybkie rozgrywki, proste zasady, zrywane sojusze, niespodziewane pakty, ciosy w plecy - ta gra ma absolutnie wszystkie zalety doskonałej imprezówki. One Night Ultimate Werewolf schował się do pudełka i raczej z niego niewygląda.
Nie jestem w stanie zliczyć ilości rozegranych partii:)
Szczegółowa recenzja na Kostkarni TUTAJ.



7. Arkham Horror: gra karciana
Planszówkowa wersja Arkham Horror przez długie lata była moim numer 1 najlepszych gier.
Nie przeszkadzał mi ani długi setup, ani tona reguł - w grze po prostu się zakochałem.
Podekscytowanie po ukazaniu się gry karcianej było ogromne. Pierwsze rozgrywki miały miejsce w lokalnym sklepie z grami, w którym załapałem się na bardzo przyjemną prezentację zasad ze strony sędziwego już, szkockiego maniaka Lovecrafta.
Karcianka jest bez wątpienia wspaniała i o wiele bardziej przyjazna nowicjuszom, a jej fakt wbicia się do mojej topki mówi swoje :) Gra jest niczym świetna książka, w której to wy jesteście bohaterami i decydujecie co się wydarzy! Wariant solo wielce przyjemny!
Więcej szczegółów w recenzji, która ukaże się prawdopodobnie w lutym 2017.



8. Multiuniversum
Kolejne, niewiarygodnie przyjemne zaskoczenie roku 2016.
Przyjemne tym bardziej, iż gra stworzona przez polskie wydawnictwo Board&Dice.
Gra w której zamykać będziemy portale do innych światów w celu powstrzymania przerażających istot, pragnących pożreć/zaszlachtować/unicestwić rodzaj ludzki.
Olbrzymia regrywalność, piękne grafiki i doprawdy super zabawa!
Szczegółowa recenzja na Kostkarni TUTAJ.



9. Mystic Vale
Innowacyjny system tworzenia własnych kart to nie jedyna zaleta tej gry.
Sporo kombinowania (zwłaszcza jeśli macie dodatek), możliwości tworzenia super kombosów i sama radość z montowania swych własnych atutów.
Deckbuilding dawno nie dostarczył mi tak wiele frajdy!
Szczegółowa recenzja na Kostkarni TUTAJ.



10. The Others: 7 Sins
Mroczna, niewiarygodnie wręcz klimatyczna i z arcygenialnymi figurkami.
Tak najprościej określić 7 Sins - grę z pewnością nie dla każdego z racji swej tematyki.
Będąc miłośnikiem horroru i wieloletnim kolekcjonerem obskurnych filmów i figurek, po pierwszych newsach na temat tego tytułu byłem wniebowzięty. Prezentacja figurek dopełniła reszty - tę grę po prostu musiałem mieć!
Piękny wygląd komponentów to nie wszystko. 7 Sins może się również poszczycić rewelacyjnie zmontowaną i emocjonującą mechaniką walki.
Ale, ale... więcej szczegółów znajdziecie w recenzji, która ukaże się na Kostkarni na początku 2017.
Jeśli Gwiazdy będą w Porządku ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz