niedziela, 25 grudnia 2016

Złodzieje! - recenzja gry

O tym, że wśród pospolitych rzezimieszków brak krzty honoru, powszechnie wiadomo. Donosy, podstawianie nogi, blef - alpejskie wręcz kombinacje nieczystych zagrań, mające na celu sprawić, aby to właśnie nasz kompan trafił do paki.
Już słychać z oddali stłumiony odgłos policyjnych syren. Znak, aby pryskać i zostawić towarzyszy w samym środku kabały!

Komu z graczy uda się zbiec z największym łupem?

Złodzieje! to szybka, niezależna językowo karcianka, w której gracze będą starali się przechytrzyć nie tylko stróżów prawa, ale i swych wspólników. Nasz cel to ucieczka z jak największym łupem. Podstawą gry są karty pieniędzy, o 4 różnych wartościach - od 0 do 3 - które możemy zagrywać zarówno dla siebie, jak i naszych oponentów. Po cóż mielibyśmy je darować przeciwnikom? W momencie pojawienia się w grze czterech radiowozów policyjnych, gracz o największej łącznej wartości łupów musi odrzucić wszystkie swoje karty - chciwość nie popłaca, a przeciążenie robi swoje! - i salwować się ucieczką. Aby było ciekawiej, karty dokładane do siebie, lądują na stole rewersem do góry, tak aby inni gracze nie wiedzieli jaką ogólną wartość mają nasze błyskotki.

Sejfy nie zawsze są pełne, lecz dla wytrawnego złodzieja to nie kłopot!

Tura gracza przebiega w sposób niezwykle prosty. Do trzech kart z którymi zaczynamy rozgrywkę, dociągamy jedną, a następnie jedną z nich zagrywamy. Oprócz kart pieniędzy, w grze występują również:

- Karty radiowozów (zagranie łącznej liczby 4 z nich oznacza nalot policji - odsłaniamy karty)
- Karty akcji (cztery różne rodzaje)
- Karty samochodów ucieczkowych (po pojawieniu się 7 gra się kończy)

Pośród kart pieniędzy mamy również 2 karty specjalne: podkowę oraz pierścień, których wartość ulega zmianie w zależności od fazy gry. Podkowa w czasie nalotu policji warta jest tylko 1 punkt, natomiast na koniec gry jest już warta aż 3 punkty. Oznacza to, iż stanowi nie lada gratkę dla włamywaczy. Przeciwieństwem jest pierścień z diamentem. Szybciej wpakuje nas w kłopoty, jednak pod koniec gry nie jest dla nas sporo wart - swoją drogą dziwna sprawa :)

Łupów całe wory więc 1 samochodem uciec nie sposób!

Karty pieniędzy o wartości 0 dają nam możliwość tęgiego blefu. Pamiętajcie że karty zagrywane dla siebie są niewidoczne dla innych graczy, a teoretycznie staramy się jędnak zebrać jak największy łup. Zagranie takich atutów przed sobą stwarza pozory posiadania sporej ilości gotówki i może zachęcić przeciwników do szybkiego uruchomienia policji. W rezultacie łatwo możemy ich zwieść na manowce i doprowadzić współgraczy do strzału w stopę. Nie zapominajcie jednak, iż zebranie jak największej liczby pieniędzy jest naszym priorytetem, a pozostali przeciwnicy nie śpią! 
Kluczem do sukcesu jest równowaga. Posiadanie sporej ilości gotówki to wszak nasz cel, jednak gdy mamy jej najwięcej ze wszystkich graczy, wówczas w czasie nalotu zostaniemy z niczym.
Jak to wygląda w samej grze? Nie da się ukryć, iż czynnik losowości odgrywa sporą rolę. To, czy uda nam się zablefować z pożądanym skutkiem, zależeć będzie wyłącznie od tego jakie karty przyjdą nam na rękę.

 Świetny gateway dla miłośników gier bazujących na blefie

Karty akcji umożliwiają nam podkradanie łupów, opóźnianie nalotu przez usuwanie radiowozów (lub wprost przeciwnie), a także dobranie dodatkowych kart. Stanowią miłe urozmaicenie rozgrywki i dorzucają kolejną warstwę negatywnej interakcji. Wątpliwą skuteczność ma niestety karta Blokada drogowa, która bardziej przeszkadza na ręce, aniżeli pomaga. Gracze zagrywają ją sporadycznie, koncentrując w dużej mierze na samym dokładaniu kart pieniędzy, tym bardziej, że już sam Alarm potrafi niejednokrotnie zadecydować o nalocie policji.

Wizualnie Złodzieje! prezentują się bardzo przyzwoicie - komiksowa kreska i takież same kolory.  Podobnie rzecz się ma z instrukcją, która jest jasna i  czytelna, przez co do pierwszej rozgrywki zasiadamy po kilku minutach. Karty są nieco zbyt cienkie, przez co musicie ostrzec swoje pociechy przed ich nadmiernym wyginaniem, aby gra cały czas zacnie się prezentowała.

Dzięki nieskomplikowanym zasadom i zaledwie kilku rodzajom kart, 8-latki nie mają najmniejszego problemu ze złapaniem reguł, tudzież wystrychnięciem nas na dudka i zwianiem z największą ilością pieniędzy! Radość na twarzy dziecka i taniec radości - nieocenione :)
Bardziej wymagający gracze mogą grę uznać za zbyt ograniczoną decyzyjnie, jednak jako gateway dla świeżo upieczonych planszówkomaniaków Złodzieje! spełniają swe zadanie wprost idealnie.

Szybki karciankowy filler w dobrej cenie, z prostą, acz przyjemną mechaniką blefu i odpowiednim poziomem negatywnej interakcji. Na rodzinne spotkania jak znalazł.


Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa REBEL, za udostępnienie gry do recenzji!


Wiek: od 8 lat    
Ilość graczy: 3-6
Czas rozgrywki: 20 min.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz