sobota, 7 stycznia 2017

Timeline: Polska - recenzja gry

Wszyscy stali czytelnicy Kostkarni wiedzą, że serię Timeline darzę wyjątkową estymą. Kiedy doszły mnie wieści, iż Rebel zamierza wypuścić kolejną odsłonę - opartą na historii Polski - byłem wniebowzięty. Zanim moje oczy ujrzały pierwsze karty z puszeczki, ułożyłem sobie swoją własną listę zdarzeń z bogatej, ale i często smutnej historii naszego pięknego kraju. Czy moje oczekiwania odnośnie kart się sprawdziły? Przekonajcie się w recenzji :)

Kolejna puszeczka do kolekcji Timeline

Polska nie jest jedynym krajem, który postanowił wydać puszkę opartą na swojej historii. Oprócz dwóch wersji amerykańskich (recenzję Timeline: Americana znajdziecie TUTAJ), do grona dołączają: Korea, Rosja, oraz Wielka Brytania. Ciekawostką niech będzie fakt, iż kanadyjska prowincja Quebec również zdecydowała się na swoją własną edycję.

Z Timeline sprawa jest bardzo prosta - im więcej gier z tej wyśmienitej serii posiadasz, tym bardziej ekscytująca rozgrywka i mniejsze prawdopodobeństwo nauczenia się na pamięć wszystkich dat. Moja kolekcja liczy na chwilę obecną osiem puszeczek, z których wszystkie karty zostały dokładnie przetasowane, tworząc zróżnicowaną tematycznie, olbrzymią talię.

Kilka losowych kart wziętych z talii

Zasady gry zostały już przeze mnie szczegółowo opisane w pierwszej recenzji serii (TUTAJ). Każdy z graczy otrzymuje określoną liczbę kart - możemy ją zmieniać do woli, w zależności od tego jak długą grę chcemy przeprowadzić. Na każdej z nich widnieje jakieś wydarzenie historyczne, związane - w tym przypadku - z naszym krajem. Rewers karty zawiera z kolei datę owego wydarzenia. Naszym zadaniem jest prawidłowe umiejscowienie wszystkich naszych kart na linii czasu, którą tworzyć będziemy przez dokładanie kolejnych kart na stole w jednym długim ciągu. Im więcej kart pojawia się na stole, tym zadanie jest trudniejsze.
Wytłumaczenie zasad to raptem kilkadziesiąt sekund, po których możemy z marszu przystąpić do rozgrywki. Dzięki banalnym zasadom w zabawie mogą brać udział osoby w starszym wieku, oraz takie, które na codzień nie mają kontaktu z tego rodzaju grami.

Znaczna większość kart ukazuje wydarzenia niezwykle istotne w historii naszego kraju

A zatem, czy Timeline: Polska stanowi wyzwanie dla pasjonatów historii, a jednocześnie nie zniechęci osób, które przespały w szkolnej ławie wykłady profesora? Zerknijmy na same karty, które po rozpakowaniu ułożone są chronologicznie, począwszy od powstania osady w Biskupinie, rządów Siemowita i chrztu Polski, na czasach współczesnych skończywszy.
W zestawie nie mogło zabraknąć wydarzeń, których dat każdy obudzony w środku nocy rodak wyrecytować powinien bez zająknięcia. Mowa o chociażby bitwie pod Grunwaldem, wprowadzeniu stanu wojennego, czy wybuchu II Wojny Światowej. Daty oczywiste przetykane są tymi nieco trudniejszymi, jak bitwa pod Warną, hołd Pruski, lub wybuch powstania styczniowego, a także tymi które wprowadzą chwilę wątpliwości nawet wśród miłośników historii. Któż bowiem z nas pamięta w którym roku wyginął tur, wynaleziono polemoskop (przepraszam, co?), czy też kamizelkę kuloodoporną? 
Zróżnicowanie tematyczne talii jest strzałem w dziesiątkę, gdyż gra nie bazuje wyłącznie na bitwach i zdarzeniach znanych z podręczników historii, ale wpleciono doń również ważne odkrycia i ciekawostki.

Stopień trudności na niektórych kartach może momentami człowieka onieśmielić

Wielce żałuję, iż pominiętych zostały kilka arcyważnych wydarzeń, których lekceważyć nie sposób. Największym brakiem jest katastrofa w Smoleńsku. W tym miejscu należy się chwila wyjaśnienia: nie sympatyzuję z żadną partią, obecną w życiu politycznym naszego kraju, jednak to tragiczne wydarzenie jest według mnie o wiele bardziej istotne, aniżeli otwarcie pierwszego McDonalda. Jako miłośnik historii dokonałbym również kilku poprawek jeżeli chodzi o nieco wcześniejsze wydarzenia i wyrzucił kilka kart, których obecność działa na mnie niczym płachta na byka. Cóż, widocznie zbyt częsta lektura Historycy.org robi swoje :)
Powyższe uwagi nie zmieniają jednak faktu, iż dobór kart w większości jest bardzo trafny i tworzy świetną kompilację dziedzin, przy której genialnie bawią się wszyscy uczestnicy rozgrywki.

Zgrabna puszeczka w biało-czerwonych barwach ozdobą każdej kolekcji :)

Timeline: Polska to nie tylko zabawa, ale i powtórka historii, a także szansa na poznanie kilku nowych faktów, o których nie mieliśmy pojęcia. Dokonania naszych rodaków na przestrzeni lat są doprawdy zdumiewające, co tylko potwierdza jak pomysłowym i walecznym narodem jesteśmy (chwila wzruszenia...).

Porównując do średniawej Americany, nasza edycja prezentuje się nad wyraz zacnie. Przede wszystkim będziecie mieli pewność uniknięcia karygodnych błędów, oraz dubli kart z innych edycji. Niestety nie jestem na chwilę obecną w stanie dokonać takiego porównania z wersją koreańską, rysyjską, czy brytyjską. 
REBELacyjna wersja jest idealna nie tylko jako źródło rozgrywki dla osób w przeróżnych przedziałach wiekowych, ale jest też świetnym pomysłem na urozmaicenie lekcji historii.

Pięknie zilustrowane karty, śliczna, kolorowa puszeczka w barwach narodowych, możliwość łączenia z innymi wersjami, szybkie rozgrywki, oraz w większości świetny dobór kart (acz, z pewnymi wyjątkami i brakami). Polska edycja jest godnym przedstawicielem serii i zaliczyłbym ją zdecydowanie do najmocniejszych puszeczek z całej Timelinowej palety.

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa REBEL, za udostępnienie gry do recenzji!



Wiek: od 8 lat
Ilość graczy: 2-8
Czas rozgrywki: 15 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz