sobota, 11 marca 2017

Talisman Digital Edition - recenzja gry

Cyfrowa wersja kultowego Talismana, czy też Magii i Miecza, jest już dostępna na rynku od 3 lat. Do dnia dzisiejszego doczekała się mnóstwa dodatków, które są nadal sukcesywnie tworzone przez Nomad Games (z 4 narożników brakuje jeszcze Lasu). Co ciekawe, oprócz oficjalnych rozszerzeń które wypuściło Fantasy Flight Games, wersja digital oferuje również całkiem nowe postacie.

Cyfrowa edycja gry oferuje grę na PC, Mac, PS4, iOS oraz Androidzie

Na premierę cyfrowego Talismana czekałem z niecierpliwością, toteż w momencie pojawienia się gry na Steamie niezwłocznie dokonałem zakupu. Początkowo dostępny był wyłącznie w wersji Prologue, która oferowała rogrywkę tylko dla jednego gracza. Zainteresowani tym wariantem mogą nadal się w niego zaopatrzyć, jednak najkrócej można by to nazwać Talismanem w powijakach, ze sporymi ograniczeniami i którego nie mogę z czystym sumieniem polecić nikomu. Prologue charakteryzuje się niezbyt niewygodnym interfejsem oraz niepomalowanymi figurkami i jest to wyłącznie przeniesienie samej podstawki. Na plus z kolei można zaliczyć misje, które bardziej mają nauczyć nas gry i zaznajomić z systemem.

Nomad Games w pocie czoła pracuje nad kolejnymi dodatkami

Wróćmy jednak do wersji digital. A ta wygląda... doprawdy imponująco! Najsampierw wspomnieć należy, iż gra została zlokalizowana na szereg języków (w tym polski). Kolejną wartą odnotowania rzeczą jest fakt, iż Nomad Games nie eksperymentował, lecz postarał się jak najlepiej odwzorować rozgrywkę planszową. Nim rozpoczniemy partię, maszerujemy do ustawień w których ustalamy zasady, oraz dobieramy postać. Wachlarz postaci uzależniony jest ściśle od tego w jakie dodatki się zaopatrzyliśmy. Zasady z kolei możemy dowolnie zmieniać. Chcemy grę bez wałęsającego się po planszy Wilkołaka lub Żniwiarza? Proszę bardzo, wystarczy ich tylko odhaczyć. A może jakieś konkretne zakończenie, tudzież brak możliwości losowania kolejnych postaci? Nie ma sprawy! Pamiętajcie jednak, że aby cieszyć cię Wilkołakiem, czy też Żniwiarzem, musicie zaopatrzyć się w takowe dodatki.

Zakładka kolekcji mówi nam o posiadanych dodatkach i przypomina co kupić należy ;)

Wybrana przez nas postać kluczyć będzie pomiędzy różnymi krainami w poszukiwaniu magicznych przedmiotów, skarbów i przyjaciół, identycznie jak w wersji planszowej. Na chwilę obecną 3 z 4 narożników są już w pełni grywalne, a dzięki implementowaniu mniejszych rozszerzeń, liczba kart przygód jest już przeogromna! 
Słówko o nowościach. Każda zakończona przez nas partia pokazuje punkty doświadczenia, które właśnie zdobyliśmy (za pokonane Duchy, walkę z innymi graczami, zwycięstwo, największą liczbę Mocy itp.). Dzięki punktom, nasz profil awansuje na kolejne poziomy w rankingu graczy, a my otrzymujemy specjalne kamienie runiczne. Kamienie to karty, dzięki którym możemy rozpocząć rozgrywkę z jakimś konkretnym bonusem, jeśli mamy ochotę nieco ją przyspieszyć.

Góry to najlepszy kierunek początkujących poszukiwaczy

Jeśli chodzi o widok na planszę, mamy tutaj 3 możliwości. Rzut z wysoka, na cały obszar gry, zbliżenie na planszę na której jesteśmy, lub maksymalne zbliżenie na pole na której stoi nasza postać. Z kolei każdą kartę na planszy możemy podejrzeć po jej zaznaczeniu. Najważniejszym punktem na który powinniśmy stale zwracać uwagę jest środkowy pasek, z trzema zakładkami. Na pierwszej z nich pojawia się tekst pola które zaznaczyliśmy, druga zakładka podaje nam karty które aktualnie możemy użyć (niesamowicie przydatne!), trzecia zaś to czat którego używamy w grze wieoloosobowej.

Odwiedziny w mieście (wybieramy 1 z opcji)

Jedną z rzeczy które zostały rozwiązane o niebo lepiej aniżeli w planszówce jest oznakowanie Dnia i Nocy z wilkołaczego dodatku. Oto bowiem w momencie zapadnięcia zmroku, naszą planszę spowije mrok. Z okien kapliczki i przeróżnych domostw wydobywają się jasne snopy światła, Korona Władzy goreje jasnością i kusi, a po ścianach Jaskini Czarownika pląsają odbicia ognia. Wizualnie - bomba! Rozgrywkę uprzyjemniać nam będzie spokojna muzyka, która raz na jakiś czas ulega zmianie, aby zapobiec monotonii. Nasze rzuty kostką, a także wszelkie karty przygód również zostały okraszone efektami dźwiękowymi. Wiedźma chichocze, potwory siekają, a kamiennym golemom towarzyszy odgłos spadających kamieni. Repertuar dźwięków mógłby być jednak nieco większy, gdyż po pewnym czasie zaczynają nas lekko drażnić.

 Nastała Noc w świecie Talismana

Wersja digital daje nam szansę złowienia aż 169 achievementów, z czego każdemu dodatkowi przypisana jest jakaś ich część. Oprócz tego pojedyńcze osiągnięcia zdobyć można grając nowymi postaciami. A tych mamy na chwilę obecną 17, w tym takich łobuzów jak: Błazna, Szamana Goblinów, Zmiennokształtnego, Pirata, Karatekę, Hazardzistę, Egzorcystę, a nawet Kurtyzanę. Każda z postaci ma bardzo ciekawy zestaw umiejętności i stanowią przyjemny powiew świeżośc na tle "oklepanych" już poszukiwaczy przygód znanych z planszówki. 

Zbliżenie na pole gracza

Maksymalna liczba graczy wynosi 6. Talisman posiada rzecz jasna opcję gry wieloosobowej, w której możemy zmierzyć się z ludźmi z całego świata. Przyznam, że początkowo gracze mieli urządzoną niemałą drogę przez mękę z powodu dość częstego zrywania połączenia, tuż po wprowadzeniu multiplayera. Obecnie sytuacja wygląda znacznie lepiej a do gry dołączono opcję wznowienia przerwanej gry, po autymatycznym jej zapisaniu. Tak więc jeśli nasza partia - czy to pojedyńcza, czy wieloosobowa - zostanie nagle przerwana, nie martwcie się. Po ponownym uruchomieniu gry mamy możliwość kontynuacji. Oczywiście największą zmorą trybu multi są gracze którzy "rejdż kłitują" czyli odłączają się w momencie gdy zaczynają przegrywać. Z tego też powodu proponuję ustawiać swoje własne pokoje i zapraszać sprawdzone osoby.

Na zakupach w mieście :)

Społeczność fanów cyfrowej wersji Talismana jest całkiem spora i regularnie organizowane są turnieje w których możemy zmierzyć się z ludźmi na wysokim poziomie. Tak jest! Pomimo iż gra jest wybitnie losowa, niektórzy gracze z setkami godzin na koncie mają do perfekcji opanowane wszelkie kombinacje przedmiot-postać-umiejętność, wiedzą gdzie opłaca się daną postacią chodzić a gdzie nie warto itd. Osobiście spędziłem w grze 150 godzin i mam 35 poziom doświadczenia, co plasuje mnie obecnie na 863 miejscu. Nie jest to imponującym osiągnięciem i często obrywam od "pro-graczy", którzy siedzą w grze ilekroć nie uruchomię Steama :)

Talisman Digital Edition to bardzo wierne odzwierciedlenie plaszówki, ze świetną oprawą wizualną i kilkoma przydatnymi opcjami w trybie multiplayer (któż z nas nie chce awansować na kolejne poziomy!). Momentami dochodzi jeszcze do pewnych zgrzytów w kodzie, przy aktywowaniu kombinacji kart, jednak regularne update'y od Nomad Games cały czas grę polerują. Nieporozumieniem jest z kolei cena nowych postaci. Za dodatkowego poszukiwacza przygód żądają niemal tyle ile za cały dodatek (!).

Fani Talismana mogą śmiało sięgać po wersję cyfrową. Gra nie została przez Nomadów porzucona i jest nieustannie usprawniana, nie tylko pod kątem nowych dodatków ale i łatek. Tymczasem ci którzy od lat gardzą tym tytułem, nazywając go drugim Monopolem, mogą sobie po raz kolejny darować :)


Platforma:  iOS/Android/PC/Mac/PS4
Rodzaj: planszowa, fantasy, roll&move
Gra/Aplikacja płatna










Wymagania PC: Windows 7, 1.6 Ghz, 512 GB RAM, 600 MB miejsca na dysku
Wymagania Mac: OS X 10.8, 512 GB RAM,  600 MB miejsca na dysku
Wymagania smartfon: minimum Android 2.3 / minimum iOS 6.0 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz