środa, 29 listopada 2017

Skubane Kurczaki - recenzja gry

Polska edycja gry, która pierwotnie ukazała się dokładnie 20 lat temu, pod nazwą Chicken Cha Cha Cha. W przypadku tak wiekowych tytułów zawsze pojawia się obawa, czy aby gra z godnością się zestarzała, a partie nie dorównują przypadkiem poziomem emocji partyjkom bingo w klubie seniora. No cóż, niczym żądny przygód rycerz opuściłem przyłbicę i pogalopowałem na spotkanie drobiu... to znaczy przeznaczeniu! ;)

Tytuł dobrany świetnie - kurczaki będą skubać sobie piórka! :)

Pudło z grą jest nad wyraz słusznych rozmiarów, a po sprawdzeniu jego ciężaru człowiek zaczyna kontemplować, czy aby ktoś się przypadkiem nie pomylił wkładając do środka cegłówkę. Szybki przegląd zawartości weryfikuje nasze podejrzenia, a naszym oczom ukazują się 4 maaasywne drewniane figurki kuraków (parka kurek i parka kogucików). Oprócz samych figurek, w środku znajdziemy tekturowe płytki o 2 kształtach: jajek oraz ośmiokątów. No i właśnie - to wszystko. Ciężar pudełka sugeruje jakoby w środku znajdowała się co najmniej jakaś armia do bitewniaka, lub tona kart, jednak tak rzecz jasna nie jest, co może co poniektórych doprowadzić do lekkiego jęku zawodu. Gry dla dzieci rządzą się swoimi prawami, jednak nikt z nas nie lubi gdy w pudełku hula powietrze, lub znajdujemy tam sprytnie zmontowaną wypraskę mającą przysłonić niewielką liczbę komponentów.

 Zabawa w zgaduj-zgadulę w wersji Wielkanocnej :)

Wykonanie stoi na solidnym poziomie, dzięki czemu gra nie zacznie zużywać się po kilku partiach, co kluczowe w grach dla dzieci. Grafika idealnie wpisuje się w stylistykę serwowaną przez wydawnictwo, a bazująca na kilku barwach paleta zdobi tutaj każdy element gry. Z płytek i frontu pudełka spozierają na nas uśmiechnięte robaczki i insze wesołe zwierzątka, zaś figurki aż się palą aby ruszyć do akcji. No ale, ale, jak to wszystko działa?

 Krótka instrukcja w 2 minuty nauczy nas zasad

Rozgrywka jest niebywale prosta i intuicyjna. W czasie krótkiego setupu, na środek stołu wędrują zasłonięte ośmiokąty, zaś wokół nich układamy płytki z jajkami (odsłonięte), kierując się jedną zasadą - pomiędzy płytkami jajek musi być równa odległość, gdyż to właśnie one są miejscem startu kuraków. Podczas naszej tury spoglądamy na płytkę z jajem znajdującą się przed wybraną przez nas kurką (lub kogutkiem) po czym staramy się odgadnąć na której płytce ze środka znajduje się identyczny symbol. Jeśli odgadniemy, przesuwamy się o jedno pole do przodu i zgadujemy dalej. Jeżeli przed nami znajduje się pionek innego gracza, odgadujemy płytkę umieszczoną przed nimi, a w przypadku powodzenia, zabieramy mu piórko z kupra i montujemy u nas. Zadaniem graczy jest skubnięcie wszystkich piórek pozostałych graczy. Początkowo może się to wydawać zadaniem nieco trudnym, jednak po kilku turach będziemy rwali do przodu jakby z nas mieli ugotować rosół ;)

Panie sędzio, to ten po prawej skubnął mi piórko. Nie zapomnę tego dzioba do końca żywota! ;)

Jak widzicie Skubane Kurczaki to klasyczna gra typu memo, która opiera się na zapamiętywaniu i koncentracji, jednakowoż zamiast zgarniania par płytek, mamy tu do czynienia z szalonym wyścigiem kurczaków. Dzięki prostym zasadom nawet najmłodsze pociechy w mig załapią o co w tym wszystkim chodzi, a wystarczy tylko aby starały się zapamiętać lokalizację kolorowych rysunków umieszczonych na płytkach. Pierwsze rundy są z naturalnych przyczyn dość niemrawe, gdyż musimy zapoznać się z tym gdzie która płytka się znajduje. No, chyba że ktoś jest Krzysztofem Jackowskim i ma zdolności prekognicyjne ;) Już po 5-6 szybko nadchodzących po sobie rundach zaczyna się prawdziwa zabawa. Dzieci zaczynają przekrzykiwać się nad stołem i żartować z pamięci rodziców, a samo podskubywanie piórek potrafi dostarczyć niebywałej wprost radości której towarzyszą odpowiednie komentarze.

Na Wielkanoc jak znalazł

Grę testowaliśmy w gronie stricte dziecięcym, jak i familijnym (przedział wiekowy 6-60), w różnych konfiguracjach osobowych. Dziewczynki bawiły się przednio i nigdy nie zdarzyło się aby zakończyły na jednej partii. Każda uczestniczka zabawy pragnęła wykazać się pamięcią, co jednak nie zawsze skutkowało trafną odpowiedzią, a rezultatem była chęć odegrania i kolejnego rozłożenia gry. Test w gronie familijnym również możemy uznać za udany, choć podkreślić należy, iż osoby nie przepadające za grami memo niezbyt chętnie podchodziły do kolejnych partii. Malutki minusik leci również za wrażenia z gry 2-osobowej, która jest nie tak bardzo emocjonująca jak zabawa w większą liczbę osób. Jeśli chodzi o regrywalność - w sumie na piątkę, choć zdecydowanie nie jest to gra dla wszystkich. Nie zapominajmy również że losowość została tu ograniczona do minimum i nie stanowi najmniejszego problemu.

Po kilku partiach świadomiliśmy sobie, iż figurki kuraków są idealną wprost ozdobą na Święta Wielkiej Nocy. Nie tylko z powodu ich rozmiarów ale i wykonania. Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby służyły do zabawy. Uważajcie jednak aby nie trafiły w rączki tych najmłodszych, gdyż  istnieje ryzyko zadławienia dziubkiem!

Skubane Kurczaki to szybka, wesoła gra rozwijająca u maluchów pamięć, koncentrację i spostrzegawczość. Piękne i solidne wydanie powinno zapewnić naszym dzieciom wiele godzin wspaniałej zabawy. Warto dodać, iż gra była swego czasu laureatką nagród w kategorii gier dla dzieci, m.in. Spiel des Jahres 1998, czy Das Erste mal Deutscher Spiele Preis 1998. Jak dla nas tytuł bezproblemowo przetrwał próbę czasu i będzie świetnym prezentem dla wszystkich, którzy nie gardzą grami typu memo.


Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Zoch Verlag, za przekazanie gry do recenzji!




Wiek: od 4 lat
Ilość graczy: 2-4
Czas rozgrywki: 20 min.


1 komentarz: