czwartek, 28 grudnia 2017

Eight-Minute Empire (aplikacja) - recenzja gry

Ryan Laukat, to designer znany przede wszystkim z doskonałej strategii eksploracyjnej Above and Below, oraz nie mniej świetnego Near and Far. Omawiany dziś tytuł nie jest specjalnie popularny i nie olśniewa w zasadzie niczym szczególnym, acz posiada jedną, istotną zaletę - daje szansę na ultra szybką i przyjemną rozgrywkę miłośnikom strategii z elementami kontroli terenu.

Szybki i przyjemny filler strategiczny

Gra należy do grona szybkich fillerów, których zasady poznajemy w kilka minut, a mechanikami głównymi są tutaj: wspomniana we wstępie kontrola terena, drafting, oraz zbieranie zestawów kart. 
Zanim miałem okazję instalacji aplikacji, zapoznałem się z wersją planszową, która spodobała mi się na tyle, iż bez chwili wahania zaopatrzyłem się w cyfrowy odpowiednik, wraz ze wszystkimi możliwymi rozszerzeniami (głównie nowymi mapami). Podstawka pozwoli nam toczyć mini batalie na 3 mapach, z których dwie przedstawiają fikcyjne lądy i archipelagi wysp, zaś ostatnia przenosi nas do średniowiecznej Europy.

Walka o każdą piędź ziemi, aż do ostatniej rundy!

Nazwa gry mówi sama za siebie - gdyż lwią część partii będziemy w stanie rozegrać w mniej niż 10 minut. Tury nadchodzą po sobie błyskawicznie, nawet jeśli gramy przy komplecie graczy, a wszystko za sprawą zaledwie jednej akcji jaką mamy dla siebie przypisaną w każdej rundzie gry. Zasady są banalnie proste: zwycięzcą zostaje osoba z największą liczbą punktów zwycięstwa, które zdobywamy na kilka różnych sposobów:

Poprzez kontrolę fragmentu terenu (zwanego regionem)
Przez kontrolę kontynentu
Zdobywanie zestawów tych samych symboli na kartach

Kontrolę nad połaciem terenu zyskujemy w momencie gdy posiadamy na nim największą liczbę jednostek, natomiast nad kontynentem zapanujemy jeśli większość terenów które są na nim położone, należeć będzie do nas.

Mapy z dodatków wprowadzają kilka nowych zasad

Gracze rozpoczynają z 3 jednostkami ulokowanymi w lokacji początkowej, oraz pulą monet. Rozgrywka toczyć się będzie na przestrzeni kilku/kilkunastu rund, w zależności od liczby graczy. Każda runda gry to pobranie dowolnej karty spośród sześciu rozłożonych na stole. W miarę pobierania kart, pozostałe, umiejscowione na prawo od właśnie zabranej, będą przesuwane w lewą stronę. Pierwsza karta z lewej strony jest darmowa, a jej pociągnięcie nie wiąże się z uiszczeniem opłaty, natomiast im dalej w prawo tym większy koszt (odpowiednio 0-1-1-2-2-3). Środkami pieniężnymi należy dysponować bardzo rozsądnie, gdyż jeśli zbyt szybko się ich pozbędziemy, może się okazać, że w ostatnich rundach będziemy zmuszeni do pobierania wyłącznie karty położonej po lewej stronie.

Trzy stopnie trudności AI pozwolą w odpowiednim momencie wskoczyć na wyższy poziom

Karty mają na sobie 2 istotne informacje: bonus jaki zapewni jej zagranie (zagrywamy automatycznie, tuż po pociągnięciu), oraz jeden z 5 symboli jakie przyjdzie nam kolekcjonować. Im więcej symboli jednego rodzaju posiadamy, tym większy bonus punktowy. Najbardziej opłacalnymi symbolami są tutaj rubiny - zebranie zaledwie czterech z nich da nam aż sześć punktów, natomiast najmniej opłacalnymi są marchewki - do 6-punktowego bonusa będziemy ich potrzebować aż 8.

Pierwsze 3 mapy powinny wystarczyć na ładne kilka godzin dobrej zabawy i testowanie nowych strategii. Jeśli zaś jesteśmy żądni nowych wrażeń, w sukurs pędzą nowe mapy i dodatek Góry. Bardzo fajną możliwością jest opcja włączania i wyłączania elementów rozszerzających grę. W ten sposób istnieje np. opcja mini kampanii złożonej z 3 gier po których następuje zliczenie punktów z każdej rozgrywki, czy wprowadzenie na mapy specjalnych tabliczek gwarantujących dodatkowe zasoby dla osoby kontrolującej określony region.

Spora liczba achievementów to dodatkowa motywacja dla wielu graczy

Eight-Minute Empire jest w pełni zlokalizowane w języku polskim i choć potknięć językowych jest tutaj całkiem sporo, psoty cybernetycznych chochlików drukarskich nie zdołały zakłócić mi przyjemności z gry. AI daje radę na każdym stopniu trudności i potrafi nieźle zaleźć nam za skórę na najwyższym poziomie. Najprostszym sposobem na jego pokonanie jest rozgrywka na mapie Siostrzane Kontynenty, pod warunkiem iż to my jako pierwsi przeprawimy się statkiem na wysepki, a następnie będziemy realizować politykę podbierania kart przeprawy i unicestwiania pojedyńczych jednostek wroga które przekroczą wodę. 

Pojedynki 2-osobowe trwają aż 13 rund i są najlepszą formą łowienia achików

Tytuł oferuje 2 tryby gry: starcie lokalne (w tym przeciwko sztucznej inteligencji), oraz grę sieciową. Tutorial zaś jest szczegółowy, acz niespecjalnie obszerny, z racji prostoty gry. Pierwsza partia "na żywioł" w zupełności powinna wystarczyć, by poznać wszelkie tajniki EME. Nasze partie toczyć się będą przy miłej dla ucha i - co ważne - nieirytującej oprawie dźwiękowej. Po kilkudziesięciu rozgrywkach na Steam nie zaliczyłem żadnych crashów, ani niczego co uprzykrzyłoby mi grę od strony technicznej. Nie liczę pojedyńczych wpadek, jak brak cyfry przy jednostce wroga która przeprawi się przez morze (zdarza się sporadycznie). Wspomnieć warto, iż za aplikację odpowiedzialne jest niewielkie, rzeszowskie studio Acram Digital, które na koncie ma już inną cyfrową planszówkę - Steam: Rails to Reaches.

Czego brakuje? Przede wszystkim kampanii ze wzrastającym stopniem trudności, choć manewrowanie pomiędzy kilkoma mapami i opcjami jest zadziwiająco regrywalne i potrafi wciągnąć na długie godziny. Smuci nieco z kolei cena dodatków, gdyż pakiet map pociągnie nas nieco po kieszeni (z tego też powodu połówka z oceny końcowej poleciała w dół).

W latach 2013-2014, ten kickstarterowy tytuł zgarnął kilka nominacji (w 2 krajach do miana Gry Roku) i mogę go z czystym sumieniem polecić dla wszystkich którym brak czasu na długie gry cywilizacyjne, tudzież czasochłonne strategie. Cieszy również szeroki wachlarz portów, a z racji krótkich ram czasowych jednej rozgrywki, partyjkę możemy zaliczyć nawet w czasie krótkiej przejażdżki środkami komunikacji miejskiej, bądź w kolejce do kasy. 
Idealny, Risk-opodobny filler dla tych, którzy lubią pogłówkować i nie trawią losowości.


Platforma: PC/Mac/Linux/iOS/Android
Rodzaj: strategiczna, filler
Gra/Aplikacja płatna
Linki: Eight-Minute Empire, Acram Digital


Wymagania PC: Win XP lub późniejszy, 1.6 GHz (Dual Core), 1 GB RAM (XP) / 2 GB RAM (Vista i Win7), 400MB miejsca na dysku
Wymagania Mac: OS X 10.8+, 1.6 GHz (Dual Core), 2 GB RAM, 400MB miejsca na dysku
Wymagania Linux: Ubuntu 12.04+, 1.6 GHz (Dual Core), 2 GB RAM, 400MB miejsca na dysku
Wymagania smartfon: minimum iOS 9.0, kompatybilność z iPad, iPod, iPhone, minimum Android 4.1

1 komentarz:

  1. Dość skomplikowana gra, bardzo ciekawa fabuła i prosta grafika. Polecam, dla mnie nieco mniejsza ocena 6,5/10 :) Na telefonie słabo działa niestety.

    OdpowiedzUsuń