niedziela, 4 lutego 2018

Bystre Główki - recenzja gry

Kolejny tytuł z Trefl-owej serii Joker Line przeznaczony jest przede wszystkim dla młodszych odbiorców i bazuje na wciągającym schemacie zapamiętywania kolejno odsłanianych kart. Designer postanowił tu jednak wpleść kilka malutkich modyfikacji. Czy udało mu się zaspokoić nasze oczekiwania? Zapraszam do recenzji :)

Trening pamięciowy dla najmłodszych

Ci, którzy w Bystrych Główkach będą wypatrywać skomplikowanych mechanik i rewolucyjnych pomysłów srogo się zawiodą. Z miejsca należy wszystkim uzmysłowić, iż mamy tu do czynienia z grą niebywale prostą, opartą na formule którą znamy z przeróżnych programów telewizyjnych oraz dziecięcych zabaw, a mianowicie odgadywaniu kolejno układanych na stosie kart. W miarę dokładania coraz to nowszych kart na nasz stosik, liczba przedstawionych na nich rysunków jest coraz większa, a co za tym idzie - jest ich coraz więcej do zapamiętania, a następnie wymienienia. Nie zabrakło jednak tutaj małego twista, którego zadaniem jest urozmaicenie rozgrywki.

Karty które będziemy zapamiętywać są różnorakiego autoramentu

Wśród kart znajdują się również specjalne symbole, które lekko modyfikują zasady gry. Strzałka zmienia kierunek kolejki, dłoń pozwala nam zachować wyciągniętą kartę i ominięcie odgadywania w tej turze, natomiast kolorowe pionki dają nam możliwość wybrania osoby która ma zgadywać. Zdecydowanie najciekawszą modyfikacją jest ostatnia z kart, opatrzona cyframi 1,2,3. Po jej wyciągnięciu mamy za zadanie odgadnięcie trzech kart ze spodu stosu, ALE... w odwrotnej kolejności. 

Pamiętajmy, że targetem w Bystre Główki są najmłodsi gracze i pomimo że każdy z nas z marszu mógłby wymienić co najmniej kilka o wiele bardziej interesujących wariantów na kartach specjalnych, musimy mieć na uwadze aby były one również przyjazne dla dzieci i nie wprowadzały zbytniego zamętu. Z drugiej jednak strony, w czasie rozgrywek rodzinnych, pociągnięcie większości kart specjalnych będzie kwitowane zwykłym meh, z bardzo prostego powodu. Oferowane modyfikacje robią wrażenie wyłącznie... na dzieciach, a odwrócenie kolejki, czy wyznaczenie innego gracza do odgadywania są zabiegami tak bardzo oczywistymi i popularnymi, iż zaczynamy - delikatnie rzecz ujmując - powątpiewać w pomysłowość twórcy tego tytułu.

 Jakościowo poprawnie i bez żadnych zgrzytów

Samo wydanie gry jest jak najbardziej w porządku i trzyma mocny standard do jakiego Trefl zdążył nas przyzwyczaić. Pudełko może się wydawać ociupinkę zbyt duże jak na dostępną zawartość i śmiało mogłoby zostać uszczuplone o kilka ładnych centymetrów w obydwie strony. Instrukcja krótka, jako że w tego rodzaju tytule nie ma za bardzo czego opisywać, a użyta czcionka - rzecz jasna - odpowiednio duża. Grafika na kartach niczym z dziecięcego elementarza tudzież niedzielnej czytanki - prosta i oszczędna. Zabieg jak najbardziej trafny, gdyż o wiele łatwiej jest tego rodzaju karty zapamiętać.

 Jest i nawet Pszczółka Maja ;)

Przyznam, że nie oczekiwałem zbyt wiele po tym tytule, jednak po pierwszych rozgrywkach okazało się, że te proste zasady spisują się wybornie jeśli chodzi o zapewnienie dzieciom frajdy przy stole. Córka nie jest początkującym graczem i w swych ocenach potrafi już grę całkiem mocno skrytykować. W przypadku omawianej dziś gry nie spotkałem się jednak z żadnym marudzeniem czy skrzywionymi minami ze strony najmłodszych (wprost przeciwnie), choć przyznam, że nie jest to również tytuł który regularnie ląduje na naszym stole.

Na koniec mały trik, po użyciu którego Bystre Główki nie będą dla Was niemal żadnym wyzwaniem, a z pewnością ułatwią zapamiętywanie ciągów kart. W moim przypadku najlepiej sprawdza się łączenie kart w windy złożone z 3 symboli. Jak to wygląda? Cała tajemnica w wizualizacji trzech rysunków. Pierwsza wyciągnięta karta "ląduje" na podłożu, kolejna nieco powyżej, ostatnia zaś na samej górze, np. karty piła-żółw-piłka ułożą się w mojej głowie w jeden obraz, leżącej na ziemi piły nad którą stoi żółw odbijający głową piłkę. Oczywiście karty układamy w głowie w dowolny sposób, aby tylko miało to dla nas sens. Proste, prawda? Zresztą spróbujcie sami :) 

Niebywale prosty design, porządne wydanie, niska cena, duża regrywalność i przednia zabawa ćwicząca zapamiętywanie i koncentrację, lecz... niemal wyłącznie dla mniejszych graczy. Karty specjalne są na "chińczykowym" poziomie (brakuje chyba tylko straty kolejki), co dowodzi, iż targetem są dzieci i ewentualnie rodzice będący planszowymi nowicjuszami. Osoby które wiedzą w jaki sposób skutecznie zapamiętywać ciągi kart nie będą czerpać z gry żadnej przyjemności. Rodzinne granie? Owszem, jednak zdecydowanie nie dla wszystkich. Z drugiej jednak strony jako tania, przyjemna i trenująca pamięć gra dla najmłodszych, Bystre Główki spiszą się idealnie.


  Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Trefl Joker Line, za przekazanie gry do recenzji!



Wiek: od 6 lat
Ilość graczy: 2-6
Czas rozgrywki: 15 min.


4 komentarze:

  1. Mi taka gierka też by się przydała, bo pamięć mam strasznie słabą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam! Pamięć można naprawdę nieźle podszkolić :)

      Usuń
  2. Kupię ją bratu na urodziny, ma bardzo kiepską pamięć :D

    OdpowiedzUsuń