niedziela, 18 marca 2018

Kwiatki - recenzja gry

Kwiatki to przepięknie wydana karcianka dla 2 osób, dość mocno przypominająca inny florystyczny tytuł - Herbaceous. Wszyscy spragnieni przechadzek po kwiecistych łąkach skąpanych w promieniach słońca, tudzież wiosennych przygotowań do sezonu sadzonkowego zapewne tęsknym okiem zerkną na zielone pudełko.

Tulipany, irysy, róże - tęsknota za wiosną rozkwitła na dobre

Gra jest owocem eksperymentu przeprowadzonego w REBELatorium, działu Badań i Rozwoju wiadomego wydawnictwa. Idea połączenia czterech różnych umysłów w celu stworzenia gry zaowocowała całkiem zgrabną karcianką, w której główne skrzypce odgrywa mechanika zbierania zestawów kart (ang. - set collection). Ciekawostką niech będzie fakt, iż pierwszy nakład, na skutek błędu w druku, zawiera aż 2 zestawy żetonów. W razie gdyby któryś z tych komponentów nam się zapodział, mamy rezerwę! Tego rodzaju "błędy" gracze z pewnością są w stanie wybaczyć.

Rach-ciach - pozwalamy kwiatuszkom rosnąć lub je ścinamy

REBEL jak zwykle stanął na wysokości zadania i zaserwował nam prawdziwą ucztę dla oczu, w postaci ślicznych tarotowych kart okraszonych cudnymi ilustracjami, oraz doskonałej jakości komponentami. Pochwalić należy również instrukcję, spisaną bardzo klarownie i przejrzyście, na końcu której, w formie ciekawostki, możemy przeczytać parę słów o sześciu występujących w grze kwiatach. Niewielki minus należy się za trudne do zrozumienia, bardzo nieintuicyjne ikony na doniczkach. Wszechobecna zieleń bijąca z pudełka, instrukcji, oraz rewersów kart, a także żywe, intensywne barwy nastrajają bardzo optymistycznie, sugerując poniekąd, iż mamy tu do czynienia z grą lekką, łatwą i przyjemną. Czy jest tak w istocie?

Zestaw żetonów gracza i 4 donice będące podstawą dla każdej rośliny

Zasady są niezwykle proste. Rozgrywkę rozpoczynamy z 3 losowymi kartami na ręce i 3 żetonami w wybranym kolorze. Pole gry jest wspólne i przedstawia 4 doniczki, w których sadzić będziemy kwiatki. Tura gracza rozpoczyna się schematycznie, przez fazę rozrostu i jest obowiązkowa. Ot, ciągniemy z wierzchu talii kartę kwiatka i dopasowujemy do odpowiedniej donicy. Jeżeli na stole nie ma kwiatka tego samego rodzaju co pociągnięta przez nas karta, oraz nie ma pustych donic... mamy tak zwanego pecha i nasza tura się kończy. Faza ta wzbudza najwięcej kontrowersji, gdyż często obnaża okrutną losowość która może doprowadzić do straty kolejki, będącej mocno nie na czasie we współczesnym designie. W ten sposób może się zdarzyć, iż przez kilka tur z rzędu nasz przeciwnik będzie wykonywał przeróżne akcje, podczas gdy nam pozostanie narzekać na kaprysy pani Fortuny.

 Karta ze sposobem liczenia punktów oraz promocyjna karta Nocnego Irysa

Jeżeli nie mieliśmy pecha, mamy możliwość kontynuacji naszej tury poprzez wykonanie dowolnych akcji:

Zasadzenie - dokładamy kartę z ręki do doniczki z tym samym rodzajem kwiatka (limit kart w doniczce to 6 - następnie kwiatek usycha!)
Ścięcie kwiatka - sposób w który punktujemy; wybieramy doniczkę w której znajdują się min. 2 karty, po czym zabieramy karty dla siebie. Uwaga! Karty trzymamy jako zestaw i nie łączymy z  innymi, nawet jeśli po raz kolejny zetniemy zestaw z tym samym rodzajem kwiatka.
Pas - kończymy turę bez ścinania kwiatka
Akcja specjalna - bierzemy jeden z naszych znaczników, po czym kładziemy go na dowolnej doniczce, zabezpieczając przed ścięciem w następnej turze przez naszego przeciwnika, oraz uruchamiając efekt specjalny - w zależności od rodzaju doniczki, rozróżniamy 4 akcje specjalne: dociąganie karty na rękę, zignorowanie pecha, podgląd 3 kart z talii i ułożenie w wybranej przez nas kolejności, dołożenie dowolnej karty z ręki do wybranej doniczki 

Gra kończy się gdy znikną wszystkie karty z talii. Punktacja odbywa się na zasadach typowych dla gier z mechaniką set collection, tj. lepiej premiowane są głównie większe kwiatki, oraz różnorodność naszej kolekcji.

Przyjemny tytuł, jednak w dużej mierze wyłącznie dla nowicjuszy

Spośród wszystkich  akcji specjalnych najmniej użyteczne w naszych rozgrywkach okazało się dociąganie nowej karty na rękę, najchętniej zaś wykorzystywaną możliwością był rzecz jasna dodatkowy rozrost. Z jednej strony cieszy opcja blokowania przeciwnika i sam pomysł jest jak najbardziej godzien pochwały, z drugiej jednak w praniu często dochodzi do tego, iż na skutek pecha w fazie rozrostu, nasza jednoturowa blokada zwyczajnie przepadnie. Tego typu nieprzyjemne kombosy braku szczęścia nie zdarzają się notorycznie, lecz na tyle często, aby po początkowej fascynacji tym tytułem, nieco się zniechęcić do dalszych rozgrywek. Losowość to jedna sprawa, natomiast losowość połączona ze stratą kolejki w grze 2-osobowej, gdzie nikt inny oprócz nas nie będzie w stanie przyblokować oponenta, kończy się bezsilnym przypatrywaniem jak nasz przeciwnik punktuje. Na obronę niech jednak przemówi fakt, iż niektórzy nowicjusze bardzo sobie Kwiatki chwalą i chętnie traktują ją jako poobiedni przerywnik przed niedzielnym serialem.

Jest dokładnie tak, jak zasugerowałem we wstępie. Oprócz pysznego wydania i dobrze spisanej instrukcji, Kwiatki mogą pochwalić się szybką i całkiem przyjemną rozgrywką, jednakowoż przeznaczoną zdecydowanie głównie dla początkujących, niewymagających graczy. Gdyby tylko udało się zniwelować często tragiczne skutki losowości i wyrzucić lub zmodyfikować stratę kolejki, mogłoby być wybornie.

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa REBEL, za udostępnienie gry do recenzji!




Wiek: od 8 lat    
Ilość graczy: 2
Czas rozgrywki: 20 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz