Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steve Jackson Games. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steve Jackson Games. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 sierpnia 2017

NEWS! Gigantyczny OGRE jedzie na Steam

Miłość do cyfrowego World of Tanks rozkwitła na nowo. Za nowy soundtrack wziął się sam Akira Yamaoka, znany choćby z rewelacyjnej muzyki do Silent Hill, a także zespół Sabaton, grający zdecydowanie bardziej ostrą nutę.
Ale nie o WoT dziś mowa, lecz grze doń zbliżonej. OGRE to gra, która mocno odbiega od jajcarskich standardów serwowanych przez Steve Jackson Games i skupia na bitwach rozgrywanych na sporych rozmiarów mapie. Tytułowy OGRE to olbrzymi, megaopancerzony czołg, siejący niewyobrażalne spustoszenie na polu bitwy, a którego stery przejmuje jeden z graczy. Gra została wydana dokładnie 40 lat temu, bo już w 1977 i właśnie z tego powodu przygotowana została jej cyfrowa wersja. OGRE może poszczycić się dość wyjątkowym osiągnięciem. Chodzi o rekordowy rozmiar pudełka który jest doprawdy WIELGACHNY! Dwukrotnie grubsze i większe od Runewars, a nawet odrobinę dłuższe! 
Jeśli lubicie taktyczne rozwałki przy użyciu kupy opancerzonego sprzętu, to miejcie ten tytuł na uwadze albowiem już 5 Października wyląduje na Steam. Wystawiona w 2012 roku Kickstarterowa edycja gry zgromadziła niemal milion dolarów.

Więcej info, oraz screeny z gry znajdziecie TUTAJ.


czwartek, 19 marca 2015

Zombie Dice - recenzja gry

Zombie Dice to mega prosta gra kościana od Steve Jackson Games. Gry kościane rządzą się swoimi randomowymi prawami, które mówią: nie lubisz losowości, którą zapewniają rzuty kośćmi? - nie graj. Dodatkowo losowość jest tym większa, że nie ma tutaj żadnych kart, plansz ani żetonów. Jedyne co znajdziemy w kubeczku to 13 kości i krótką instrukcję, którą czytamy w minutę, a jedyną decyzją do podjęcia będzie: rzucić raz jeszcze, czy może zadowolić się pożartymi mózgami. Co za dudy smalone, ktoś rzeknie.
Ale czy warto w to zagrać?

"Brrraaaaains!!!"

czwartek, 27 listopada 2014

Cthulhu Dice - recenzja gry

Kiedy mój znajomy zadzwonił do mnie z wiadomością "Mam grę kościaną z kutulu!", byłem mocno zaintrygowany i z niecierpliwością oczekiwałem jego przyjścia na wieczorną rozgrywkę. Wcześniej o grze nie czytałem, a że było to dość dawno temu, żadne newsy do mnie nie dotarły. Kolega przyszedł, zagraliśmy we czwórkę i.. spakowaliśmy komponenty do woreczka bluzgając na czym świat stoi i bijąc obuchem ciupagi naszego kompana.

Wielki Cthulhu w całej okazałości